Fizjoterapia uroginekologiczna - Fakty i Mity

 

Do fizjoterapeuty uroginekologicznego chodzę od 2019 roku. Zdecydowałam się na wizytę kiedy moje dziecko miało skończone trzy latka. Nie było to zbyt późno,  choć tak myślałam na początku. Z perspektywy czasu uważam, że nigdy nie jest za późno aby o siebie zadbać. 

Obecnie, po prawie dwóch latach ćwiczeń, wzlotach, upadkach, uważam że nie był to czas stracony. Jest lepiej, a różnica jest ogromna, przede wszystkim lepie się czuję z własnym ciałem. Dziś przybliżę Wam parę faktów i mitów  z jakimi się spotkałam, a które skonsultowałam z moją fizjoterapeutką. 


Fakty i Mity na temat Ćwiczeń dna miednicy/ Mięśni głębokich brzucha


Pasy wyszczuplające/ Elektrostymulacja czy pomagają?


Do zakupu pasa zbierałam się długo. Jakiś rok po porodzie kupiłam pas wyszczuplający znanej firmy bieliźniarskiej.  Pas wyglądał ładnie, ale tylko na modelce, na zdjęciu aukcji z której go zamówiłam. Byłam w stanie wytrzymać w tym cudzie 15 minut, zabrakło mi tchu. Pas mogłam odesłać, bo metka była nie odcięta i tylko go mierzyłam. 

Być może są osoby, które mogą w czymś takim chodzić, ja do takich nie należę.  Nawet nie jest w stanie mnie przekonać ładniejszy wygląd talii. Pytałam mojej fizjoterapeutki wielokrotnie o pas brzuszny. Zdaniem specjalisty wyszczuplający na pewno odpada, bo tylko rozleniwia mięśnie brzucha, które same powinny stabilizować tułów. Mięśnie trzeba ćwiczyć, a nie spinać je pasami. Można się z pomocą takich pasów nabawić jeszcze większych problemów. 

Inna sprawa to pasy rehabilitacyjne, ale zakładane tylko z konieczności, np. kiedy chcemy coś ciężkiego podnieść. Jednak mając takie problemy z brzuchem i dnem miednicy dźwiganie raczej odpada. 

Druga kategoria wspomagaczy to pasy do elektrostymulacji mieści brzucha. Ten wynalazek również chodził mi po głowie, bo chciałam sobie ułatwić życie. Mogłabym wykonywać inne czynności, a jednocześnie ćwiczyć mięśnie brzucha. Jak to w życiu bywa, pójście na łatwiznę nie popłaca. Niestety, ale według specjalisty te pasy tylko potrafią liznąć mięśnie powierzchowne brzucha, do głębokich nie mają szans dotrzeć. Po co mi więc pas, który nie dociera do sedna problemu? Dałam sobie spokój z takimi pasami, pieniądze zaoszczędzone i samopoczucie lepsze. 


Ćwiczenia podczas okresu kolejny mit?


W Internecie można znaleźć mnóstwo takich złotych porad: nie ćwicz podczas okresu dna miednicy, bo to szkodzi. W te dni absolutnie nie wolno pływać, ani jeździć rowerem. Najlepiej to odpoczywać na leżąco i w ogóle się nie przemęczać. Musicie wiedzieć, że to kompletne bzdury, co gorsza powtarzane przez znane osoby w Internetach. 

Jazda na rowerze moim skromnym zdaniem nie stanowi zagrożenia. Jeśli nasze okresy nie są obfite, nie mdlejemy ani nie męczymy się nadmiernie, ruch może stanowić niezłe lekarstwo. Sama widzę, że ruch sprawia, że okres przebiega łagodniej, a ćwiczenia pozwalają się rozluźnić i odstresować. 

Trening mięśni głębokich brzucha podczas okresu również nie zaszkodzi. Potwierdzają to specjaliści, ruch tak naprawdę jest lekarstwem.  Uczęszczając na fizjoterapię uroginekologiczną nauczyłam się kontrolować mięśnie głębokie, dno miednicy, wiem jak i kiedy rozluźnić kiedy boli. Nie bez powodu takie ćwiczenia są zalecane kobietom w ciąży. Sprawne dno miednicy to szybszy i łatwiejszy poród. 


Pływanie a mięśnie głębokie brzucha


Miałam okazję przekonać się jak mój brzuch wyglądał kiedy regularnie chodziłam na basen. Robiłam to także w trakcie okresu. Woda wspaniale rozluźnia, nie jest powiedziane wcale że w te dni muszę pływać wyczynowo. Spokojne ćwiczenia w wodzie również przynoszą korzyści przy bólach kręgosłupa jakie występują w te trudne dni, ale nie tylko. 

W sezonie przeziębień basen został zamknięty i niestety od razu zauważyłam pogorszenie. Brzuch wyglądał gorzej, plecy wolały o pomoc.  Nie wiem, czy tylko ja jestem takim przypadkiem, jednak podejrzewam że wiele osób traci kondycję przez zamykanie obiektów sportowych. To z pewnością nie służy naszemu zdrowiu. 


Wpływ mięśni głębokich na postawę ciała


Wiele osób nie łączy tego, ale tak naprawdę mięśnie głębokie również decydują o naszej postawie. Wszelkie deformacje w obrębie kręgosłupa wymagają stałej rehabilitacji, ćwiczeń, korygowania postawy na bieżąco. Jednym słowem trzeba się poruszać w sposób świadomy. Fizjoterapia uroginekologiczna uczy prawidłowej postawy, dzięki czemu brzuch przestaje być takim problemem.

Kiedy wzmocnimy nasze mięśnie głębokie brzucha, automatycznie chodzimy bardziej wyprostowani. Mocny tułów podtrzymuje też plecy, warto więc w przypadku dolegliwości bólowych nie tylko skupiać się na ćwiczeniach kręgosłupa. W końcu jesteśmy całością, jedna niedyspozycja potrafi wpływać na funkcje całego ciała. 


Komentarze

  1. Do fizjoterapeuty uroginekologicznego też powinnam chodzić w związku z moja endometriozą na jajnikach macicy, pęcherzu i jelicie. zapiszę się jesienią, dobrze, że mi o tym przypomniałaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo słyszę o tym rodzaju fizjoterapii. Sama jednak nie miałam okazji skorzystać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog