Porządki w kolorówce. Jak często zmieniam kosmetyki do makijażu?

 


Nie robię projektu denko od roku lub więcej, jednak widzę jaką popularnością cieszy się on u innych. Dziś jednak, przy okazji porządków w kolorówce zrobiłam kilka zdjęć. Pora rozstać się z pewnymi kosmetykami. Zobaczcie co zużyłam, co wyrzucam i z czego byłam zadowolona? Na koniec małe przemyślenia, ile kosmetyków kolorowych lubię posiadać i dlaczego już ich nie kolekcjonuję. Zapraszam:

Podstawa makijażu, te kosmetyki zawsze muszę mieć


W moim codziennym makijażu preferuję szybkie rozwiązania, a więc ilość kosmetyków musi być minimalna. Zwykle wystarcza mi podkład, korektor, tusz do rzęs, cień do powiek, kredka do oczu/konturówka, błyszczyk lub pomadka do ust. Latem i tak obywam się bez podkładu, wystarczy mi samo SPF, ewentualnie używam pudru transparentnego do zmatowienia cery. 

Lirene Eco podkład rozświetlający.  Opakowanie plastikowa tubka, 30 ml. Ważność: 6 miesięcy od otwarcia. Te podkład używało mi się przyjemnie, byłam zadowolona z odcienia, który pasował mi zimą i wczesną wiosną. Lekki, dopasowując się, jak krem BB z dobrym kryciem. 

AA Wings of Color Sensitive ekstrema Pielęgnujący podkład wygładzający. Opakowanie szkło, 35 ml.  Ważność 6 miesięcy od otwarcia. Długo nie mogłam się do niego przekonać: odcień zbyt jasny. Najgorszą cechą tego podkładu jest okropne podkreślenie porów skóry, a nie ma z tym aż tak dużego problemu. Niestety nie jestem w stanie go zużyć. 

Bell korektor pod oczy Magic Wand. Opakowanie plastikowe, aplikator jak w błyszczyku. Ważność 6 miesięcy od otwarcia. Korektor wklepywałam zwykle palcami, nie zbierał się w załamaniach, odcień 002 dla mnie idealny. Termin ważności minął dawno, ale szkoda było wyrzucić. 



Niezbędne w makijażu oczu: tusz do rzęs i cienie do powiek


Miss Sporty Studio Lash Mythic Mascara. Opakowanie plastikowe. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. W przypadku tego tuszu niestety moje oczy nie przetrwały testu wrażliwości. Zdaję sobie sprawę z tego, że mogę być alergikiem ale myślę, lepiej zmienić kosmetyk niż zmagać się z przykrymi dolegliwościami. Zdecydowanie wolę tusze z Eveline i Oriflame. 


Cień do powiek w kremie Oriflame, nazwa się starła, tak samo okres ważności od otwarcia, ale chyba minął dawno. Opakowanie plastikowe. Cień aplikowany bezpośrednio na powiekę, długo byłam z niego zadowolona, nie podrażniał mi oczu. 



Błyszczyk, pomadka do ust zawsze w mojej torebce


Lovely Color Wear long Landing Lipstick. Pomadka w kredce wysuwana, aplikacja bezpośrednio na usta. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. Intensywny kolor, dla mnie zbyt mocny, użyłam parę razy. Data przydatności minęła bezpowrotnie. 

Bell Tri Color Lip gloss. Opakowanie plastikowe z aplikatorem. Ważność 12 miesięcy od otwarcia. Bardzo fajny błyszczyk, szkoda że nie ma w sprzedaży już. Nosiłam w torebce, pomimo to długo zachował świeżość. Niestety pora się rozstać. 


Tak wygląda moje skromne denko z kolorówki, ale cieszę się że w końcu pozbywam się tych opakowań. To prawda, że nie są one puste, ale wolę patrzeć na datę przydatności kosmetyku od jego otwarcia niż nabawić się problemów skórnych. 


Jak często zmieniam kosmetyki kolorowe? 

Zwykle kieruję się znaczkiem PAO czyli ile wynosi ważność kosmetyku od pierwszego otwarcia. W przypadku tuszy do rzęs zmieniam co trzy miesiące. Podkład, jeżeli ma opakowanie z pompką mogę używać przez rok. Pomadki, które noszę w torebce zmieniam max co pół roku, tak samo w przypadku balsamu do ust. W przypadku kosmetyków kolorowych częściej zdarzają się pomyłki zakupowe np. źle dobrany kolor podkładu, wtedy staram się taki produkt oddać w świat. Nie kolekcjonuje np. kolorów pomadek czy lakierów do paznokci, ale kiedyś miałam ich o wiele więcej. Zdaję sobie sprawę, że ciężko mi taki zużyć, dlatego posiadanie dużej ilości jest po prostu bezcelowe.

Komentarze

  1. Też muszę zrobić przegląd, chociaż pozbywam się części kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się 2-3 razy do roku robić przegląd kosmetyków i usuwam re po terminie lub których nie używam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś bardzo marzyła mi się olbrzymia kolekcja kosmetyków, ale szybko mi się odwidziało. Rzadko wykonuję makijaż, dlatego stawiam na minimalizm w tej kwestii i staram się zużywać kosmetyki na bieżąco i dopiero kupować świeże produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wyrzucam jak się skończą albo skończy się data ważności.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog