FeedSkin Simple Makeup Remover Płyn do demakijażu



Kosmetyczny minimalizm jest mi bardzo bliski. Miałam już taki etap redukcji produktów kosmetycznych z którym czułam się bardzo dobrze. Moja cera nie lubi nadmiaru kosmetyków, z drugiej strony pewne aktywne substancje są jej niezbędne. Osobna kwestia to kosmetyki do demakijażu, w przypadku tej kategorii potrzebuję przede wszystkim skuteczności działania (artykuł promocyjny).


Minimalistyczny Płyn do demakijażu jaki najlepszy?

Niedawno pokazywałam Wam zawartość kosmetycznego boxa Pure Beauty Wyspa Skarbów, który w całości mnie oczarował.  Dziś przyszła pora na wytypowanie pierwszego ulubieńca: FeedSkin Makeup Remover od razu skradł moje serce. Ten kosmetyk idealnie wpisuje w ideę kosmetycznego minimalizmu. Na tle innych produktów do demakijażu wyróżnia go nie tylko ekologiczne opakowanie, ale też bardzo krótki skład. Kto jeszcze będzie z niego zadowolony, o tym dalej...

FEEDSKIN Simple Makeup Remover Płyn micelarny


Bazowy płyn micelarny pozwala usunąć makijaż twarzy i oczu. Do stosowania w przypadku nawet najbardziej wrażliwej cery. Pozostawia skórę oczyszczoną bez uczucia ściągnięcia i przesuszenia.

Pojemność: 190 ml/ Opakowanie szklane, plastikowa pompka.


FEEDSKIN Płyn do demakijażu skład 


Aqua, Decyl Glucoside, Sorbitol, Phytic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Jak widzicie skład jest maksymalnie krótki, ciężko jest spotkać drugi taki w drogerii. Przyznaje, obawiałam się czy taki skład się u mnie sprawdzi.


Jak się sprawdził u mnie Płyn do demakijażu FeedSkin?

Płyn ma przezroczysty kolor i oczywiście wygląda jak woda, prawie nie ma żadnego zapachu. Po aplikacji na płatek kosmetyczny daje wrażenie jakby była tam sama woda, choć taki delikatny zapach produktu wyczuwam. Trochę miałam obawy, czy poradzi sobie z usuwaniem makijażu, zwłaszcza tuszu do rzęs? Co mnie w nim najbardziej zaskoczyło, to że jest naprawdę bardzo łagodny do okolic oczu. Również tusz do rzęs zostaje bardzo szybko zmyty, nie ma konieczności pocierania. Zawsze wystarczają mi dwa płatki do zmycia oczu. Po demakijażu stosuję jeszcze piankę do mycia i to zapewnia mi uczucie całkowicie wolnej skóry, idealnie oczyszczonej, gotowej do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. 


Podsumowując: bardzo polubiłam się z płynem FeedSkin, dla mnie nie ma on wad. Sprawdza się w demakijażu moich wrażliwych oczu. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy preferuje szklane opakowania, które nie są praktyczne, ale za to ekologia i miłość do Planety wygrywają. FeedSkin to marka producenta Sylveco, warto to wiedzieć. 

Jestem ciekawa jaki jest Wasz ulubiony Płyn do demakijażu? 


Komentarze

  1. nigdy nie miałam płynu do demakijażu z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat wolę trochę inne kosmetyki do demakijażu, ale cieszę się, że jesteś zadowolona z tego płynu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam go używać niedawno, kilka razy już stosowałam i bardzo mi się podoba, zobaczymy jak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce, ale super że się sprawdził :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Płyn micelarny używam najczęściej z garniera oczywiście później żel bądź pianka, ale podoba mi się jego krótki skład, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog