Mixa Hyalurogel


Kosmetyki Mixa jeszcze niedawno były mi znane tylko z widzenia. Nie kusiły mnie mocno, bo używałam innego typu produktów. Jednak niedawno zaczęłam zmieniać pielęgnację na bardziej ekonomiczną i apteczną. Pewnie nie wiele z Was wie, że marka Mixa narodziła  się we francuskich aptekach. Produkty, pomimo tego że dostępne w drogerii, to mają skład opracowany pod kontrolą medyczną, są przetestowane dermatologicznie i testowane na skórze wrażliwej.


Mixa Hyalurogel Kojący Żel-Serum

Skóra wrażliwa, reaktywna i wysuszona. Większe stężenie kwasu hialuronowego i gliceryny.
48 H Intensywnego nawilżenia. Formuła stworzona pod kontrolą medyczną.


Kojący Żel-Serum zamknięty w higienicznym, plastikowym opakowaniu 40 ml.
Cena około 24 zł, np. w Rossmann. 
Z praktycznym dozownikiem, który bardzo ułatwia aplikację i dozuje nie wielkie ilości żelu.  Produkt jest wydajny, chociaż w tubce nie widać poziomu  jego zużycia. Myślę, że starczy na około 3 miesiące.

Tubka zapakowana jest jeszcze dodatkowo w kartonik z informacjami:





Mixa Hyalurogel żel nawilżający stosowałam w sierpniu jako jedyny produkt to nawilżenia mojej cery i spisał się w tej roli bardzo dobrze. Bardzo przyjemnie aplikuję się taki lekki żel na świeżo umytą buzię. Zdarzało się to robić kilka razy w ciągu dnia, kiedy były upały i często myłam twarz. Żel- Serum jest produktem lekkim, nie klei się, nie powoduje świecenia.  Skład oparty  m.in. na wodzie, glicerynie, lekkim silikonie. Zawarty w nim alkohol nie zaszkodził mojej cerze, ani nie spowodował jej przesuszenia. Według moich spostrzeżeń on po prostu odparowuje ze skóry. Plusem jest też nie duża zawartość konserwantów. Dość krótki skład stanowi mniejsze ryzyko podrażnienia wrażliwej latem cery. Stosowany nawet pod oczy  w żaden sposób nie powoduje dyskomfortu. 

Kojący Żel-Serum bardzo przyjemnie stosuje się pod filtry do twarzy, a także pod krem BB, czy nawet pod podkład mineralny w proszku. Genialnie wygładza buzie i przygotowuje ją do dalszych etapów pielęgnacji. Zastosowany po myciu twarzy od razu daje uczucie ukojenia i głębokiego nawilżenia. Nie jestem jednak w stanie stwierdzić, czy działa przez 48 godzin? Wierzę, że systematyczna całościowa pielęgnacja cery ma sens. Nie wolno zaniedbywać nawilżenia skóry, nawet latem, kiedy wydaje się nam że nie jest ono tak istotne.

Mixa Hyalurogel Mleczko Micelarne do demakijażu

Skóra wrażliwa i odwodniona. Nawilżający kwas hialuronowy. Bez użycia wody- Twarz i oczy.
Usuwa makijaż. przywraca uczucie nawilżenia i komfortu.


Ekonomiczne opakowanie z plastiku PET,  pojemności 400 ml.
Cena w popularnej drogerii ok 22 zł. 
Po miesiącu zużyłam 1/4 butelki, więc jest wydajne. 

Na opakowaniu znajdziemy wszystkie niezbędne informacje:


Mixa Hyalurogel Mleczko micelarne do demakijażu to dobra alternatywa dla popularnych płynów micelarnych.  Moim zdaniem łączy cechy płynu micelarnego i mleczka. Skóra sucha często może źle reagować na oczyszczanie zwykłym płynem micelarnym, przesuszać się i czerwienić.  Po co niepotrzebnie drażnić już i tak reaktywny naskórek. Kiedy można mu zafundować dawkę nawilżenia i ukojenia  podczas pierwszego etapu demakijażu.  Bez strachu, to mleczko nie jest tłuste, ani gęste. Bardzo przyjemne do aplikacji zarówno płatkiem kosmetycznym, jak i samymi dłońmi, pod prysznicem. Nie spływa, utrzymuje się na skórze i szybko rozpuszcza makijaż. 

Mleczko micelarne nadaje się do demakijażu całej twarzy, nawet do wrażliwych okolic oczu. Nie podrażnia, nie powoduje uczucia tłustości. Chociaż u mnie to jest etap demakijażu i po zmyciu skóry mleczkiem i tak wszystko zmywam jeszcze żelem. Mleczko poradziło sobie dobrze z tuszem do rzęs i nie pozostawiło resztek makijażu. 
Jeśli chodzi  o to czy zostaje jakaś warstwa, to owszem jest taka, ale nie jest ona uciążliwa. Według mnie jednak bez sensu jest zmyć twarz tylko samym mleczkiem. Dobrze jednak, że producent informuje, że nie wymaga spłukiwania. Stanowi to swego rodzaju zapewnienie bezpieczeństwa produktu. Jak każdej mamie zdarzy mi się, że muszę przerwać demakijaż na tym etapie, bo np syn czegoś chce i wtedy nie mam uczucia, że coś mi tam zalega na skórze i ją drażni, czy zapycha niepotrzebnie.


W tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że kosmetyki Mixa testuje w ramach współpracy, ale moja opinia jest całkowicie szczera. Naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona. Chociaż nie wszystko okazało się idealne, to  po miesiącu moja cera wygląda dobrze. Przede wszystkim to udało mi się pokonać letnie przesuszenie cery, które zdarza mi się co roku. Nie wiem, jak moja skóra będzie wyglądała jesienią, póki co kontynuuję stosowanie tych kosmetyków.


Komentarze

  1. Nie miałam jeszcze ani tego żelu-serum ani mleczka :)
    Serum chętnie bym wypróbowała, ale co do mleczka to mam swój ulubiony płyn micelarny i póki co nie zmieniam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, nie po drodze mi z tą marką. Co do nie zmywania, nie ufam producentom.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam małe doświadczenie z kosmetykami mixa, a to głównie dlatego, że ich składy jak dla mnie są nie do przyjęcia zwłaszcza przy skórze wrażliwej. Nie rozumiem jak można dodać alkohol denat do kosmetyku, który ma skórę nawilżać, koić, łagodzić podrażnienia ... ;/ Jak dla mnie czyste oszustwo

    OdpowiedzUsuń
  4. Marka jest znana, ale jeszcze nigdy nic z niej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, która w ogóle nie miała styczności z tą marką. Wiem o jej istnieniu i pewnie prędzej czy później sięgnę po któryś kosmetyk, tak by zrobić rozeznanie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog