Jesienna naturalna pielęgnacja włosów

kosmetyki


Kiedyś kosmetyki do włosów zajmowały sporą część półki w łazience. Dokupywałam co chwilę nowe odżywki, szampony do włosów, bo ciągle było coś nie tak. A to włosy suche, a to znów łupież, podrażnienie. Będąc mamą już nie mam tyle czasu na pielęgnację włosów i oczekuje rozwiązań szybkich i skutecznych. Nie mam ochoty przesiadywać długo w łazience z maską na głowie. Niedawno jednak znalazłam dobre rozwiązanie, aby pielęgnacja włosów była przyjemna, szybka i skuteczna. To wszystko tym minimalnym zestawem:

Masło Migdałowe Shamasa to naprawdę uniwersalny kosmetyk. 

Znane ze swoich właściwości nawilżających, łagodzących i ochronnych. Można stosować na ciało, twarz jak i na włosy. W tej ostatniej roli wyjątkowo mi pasuje, a to dlatego że ma cudowne właściwości. Potrafi zmniejszyć porowatość włosów. Jako właścicielka włosów kręconych doceniam to działanie.
Masło migdałowe stosuje na suche włosy przynajmniej pół godziny przed ich myciem. Dobrze wnika, nie spływa tak jak niektóre oleje. A przede wszystkim nie mam problemów z jego zmyciem.
Masło kupiłam na Green-Line.

Masło migdałowe nakładam tylko na włosy, natomiast na skórę głowy lubię dać Olej kokosowy nierafinowany, który podziała łagodząco, oczyszczająco.  Od kiedy stosuje ten sposób, nie borykam się już z łupieżem. Olej kokosowy to często nie doceniany kosmetyk, który jednak obecnie można kupić wszędzie. Warto jest wybrać wersję bio i virgin.

odżywka


Uniwersalny Szampon w kostce Cztery Szpaki to niezawodny sposób na mycie. 

Nareszcie znalazłam szampon w kostce, który w 100% mi odpowiada. Ta forma szamponu jest bardzo przyjazna dla środowiska. Nie tylko przez papierowe opakowanie, ale i przez skład samej kostki. A w składzie  naturalne substancje myjące, oleje i masła. Produkt oprócz mycia zapewnia też pielęgnację. Moje włosy lubią się od zawsze zarówno z Masłem Shea, jak i Olejem rycynowym. Zauważyłam, że po myciu tym szamponem włosy wolniej się przetłuszczają, dłużej są uniesione u nasady i świeże. To zapewne zasługa glinki czerwonej. W przeciwieństwie do mydeł, szampon ten nie odbiera włosom połysku i nie daje żadnego osadu. Po tym szamponie nie muszę już stosować żadnej odżywki. Jestem zachwycona, chyba zostanę przy nim dłużej. 
Szampon w kostce kupiłam w sklepie zero waste: Cuda natury.

szampon w kostce


Tak właśnie wygląda moja minimalna jesienna pielęgnacja włosów, która nie zabiera mi dużo czasu. Nie mam obecnie problemów z włosami, a nawet stwierdzam, że moja fryzura zyskała jakby nowe życie. Teraz tylko do fryzjera na skrócenie i jestem happy.


Komentarze

  1. Mam ten szampon w kostce w zapasach i jak tak czytam, to chyba wyjmę go prędzej :P

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam ten szampon w kostce i w końcu niebawem zacznę go używać, przetransportowałam go już do nowgo mieszkania

    OdpowiedzUsuń
  3. ja niestety doprowadzilam do podraznienia skory głowy, zbyt czesto mylam wlosy jednym szamponem bo chcialam go zdenkowac

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ten szampon w kostce mam ogromną ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy jest ten szampon w kostce

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście jeszcze nie miałam okazji używać ani masła migdałowego, ani szamponu w kostce. Po lekturze niniejszego ciekawego wpisu chyba się jednak zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog