Plany i marzenia na koniec roku

forest


Dziś przypadkiem dotarłam do wpisu sprzed roku: Marzenia na listopad.


Przeczytać możecie go Tutaj. I tak sobie patrzę, jak małe to sprawy były i w sumie to wszystkie udało się zrealizować. Metoda spisywania planów działa i nawet w małych założeniach warto dotrzymać sobie słowa.

Koniecznie więc muszę napisać moje Marzenia i Plany w tym roku jeszcze.

Co prawda pisałam już w tym roku: Plany i Przemyślenia na ostatni kwartał roku : TUTAJ. Lecz skoro mam nowe założenia, więc też je sobie spiszę. A przy okazji podzielę się z czytelnikami, bo widzę, że lubicie takie wpisy.

 Ostatnie miesiące tego roku stają się dla mnie trudne, ale staram się wykrzesać w sobie więcej wiary i pozytywnego myślenia. Mam parę planów i na koniec tego roku.

A jakie można mieć marzenia na koniec tego roku?


Wiele z nas robi postanowienia Noworoczne, a Stary Rok okazuje się już przegrany?
Czy kiedy pozostało nie wiele tych dni, czy coś jeszcze mogę zmienić, czy dać sobie spokój i zacząć od nowa - z nową datą. Usiąść sobie spokojnie i już nic nowego nie rozpoczynać. Nie należę do tego typu osób.

Siedzę w domu z dzieckiem, to nie mam prawa się rozwijać? nic bardziej mylnego.


Właśnie zapisałam się na kurs na Platformie kursów on line: www.crp.wroclaw.pl/
Wchodząc na stronę możecie obejrzeć jakiego rodzaju są to kursy. A czy warto, o tym dowiem się jak kurs już zrobię. Na razie mam w planie kurs "Kariera i Macierzyństwo". Wybrałam taki, ponieważ mam wielki problem pogodzić to wszystko razem. Mam nadzieję, że kurs pozwoli mi się w końcu lepiej zorganizować i pójść do przodu. 


Nadal chcę dbać o rozwój duchowy i  o moje ciało.


Jedno drugiemu nie przeczy, a wręcz wspiera się nawzajem. W końcu w zdrowym ciele zdrowy duch.

 Raz w miesiącu chodzę na fizjoterapie. Jednak ćwiczenia staram się wykonywać codziennie. Kiedy mam dwa, trzy dni przerwy to od razu czuję się gorzej. Kręgosłup dokucza, sylwetka robi się gorsza. Pójście na tą fizjoterapie to najlepsza rzecz, jaką mogła dla siebie zrobić od czasu ciąży. Bardzo mnie cieszy, że przełamałam wstyd  i udostępniłam wpis na blogu, który spotkał się z tak dobrym przyjęciem przez czytelników bloga. 

O terapii rozejścia Mięśni prostych brzucha pisałam TUTAJ. 


A co z rozwojem duchowym?
Słowo ostatnio modne w internecie. Dla mnie to docieranie do prawy, temat jednak trochę ciężki do pisania. Dlaczego? Bo spotykam się z różnymi rekcjami na moje zainteresowania. Wiem jedno, jeśli ktoś ma umysł zamknięty, to szkoda z takim człowiekiem wchodzić w dyskusję. Szacunek dla cudzych poglądów to sprawa fundamentalna jeśli chodzi o rozwój. 

Kończę teraz czytać dwie wspaniałe książki:

"Zdrowie Emocjonalne" Osho , z tą książką nie mogę się rozstawać. Jest w niej tyle prawdy o mnie samej. Tyle odpowiedzi na nurtujące mnie od dawna pytania. 
"Podróże poza ciałem" R.A. Monroe, dość dziwna pozycja, która otwarła mi oczy na moje własne, dziwne przeżycia. 
Miałam nie wspominać o tym na blogu, jednak pewna osoba dodała mi odwagi. Recenzje książek pojawią się  wkrótce.  


Tak w skrócie wyglądają moje założenia na ostatni miesiąc roku 2019. Nie są to sprawy wielkie, ale dla mnie ważne. Dziękuje każdej osobie, która czyta moje teksty w całości. 












Komentarze

  1. fajnie, że udało Ci się zrealizować marzenia, może też zacznę spisywać swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Ja osobiście nie mogę się doczekać tych dwóch recenzji moich ulubionych książek. Także jestem ciekawa Twojej opinii. Takie założenia i plany mam też ja, więc sama pomyślę nad podobnym artykułem. Pozdrawiam cieplutko! Ps. Jednym moim założeniem to spotkać Cię w realu, bo Jesteś fantastyczną osobą ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jakoś mam na odwrót, jak spiszę cokolwiek, to mało z tego udaje mi się realizować :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog