Łazienki z marzeń

 

Woda niewątpliwie jest dobrodziejstwem. 

Nie każdy człowiek na świecie może z niej korzystać bez ograniczeń. W Polsce obecnie chyba każdy w domu ma łazienkę.  Lepszą lub gorszą, nowoczesną lub tradycyjną. Czasami do remontu, ale jest. 

Nie doceniamy w pełni tego co mamy. Wiele narodów żyje na granicy ubóstwa, nie mając dostępu nawet do bieżącej wody. Po wodę nierzadko trzeba chodzić parę kilometrów dziennie. 


Nowoczesne rozwiązania do łazienki.


W rozwiniętych krajach ludzie posiadają  luksusowe pokoje kąpielowe. W takich pomieszczeniach  kąpiel może stać się rytuałem. Toaleta zwykle jest w innym pomieszczeniu, bo służy innym celom. Projektowanie wymarzonej łazienki z pewnością ułatwiają też urządzenia toaletowe .

Zażywanie kąpieli w wannie ma duże znaczenie nie tylko dla higieny ciała, ale i dla zdrowia. Przewaga wanny nad prysznicem jest niepodważalna. Pomimo tego wiele osób i tak wybiera szybkie rozwiązanie jakim jest Prysznic. Zapewnia on szybką kąpiel, która również może nas zrelaksować.

Posiadając nie wielkie mieszkania nie możemy sobie pozwolić na duże łazienki, w których zmieściłby wannę. Kąpiąc się pod prysznicem zużywamy też mniejszą ilość wody. W jednym nie dużym pomieszczeniu  też wszystko się zmieści, jeśli wybierzemy sprytne rozwiązania. 


Przyszły mi  na myśl dawne czasy.

Przed oczyma obraz jak z filmu: szlachcianka zażywa kąpieli w ogromnej wannie na środku komnaty. Służba donosi ciepłą wodę, którą ktoś grzeje w wielkim garze nad ogniem w kuchni. Jedna ze służących pomaga Pani umyć plecy, druga myje włosy. Aż chciałoby się nieraz przenieść w przeszłość.

Wszystko wygląda tak romantycznie, lecz w  rzeczywistości to była ciężka praca wielu osób. Mniej zamożni musieli radzić sobie sami. Nierzadko kąpiąc się latem tylko w rzece. 

Doceniajmy więc to co mamy obecnie, ale też nie marnujmy wody niepotrzebnie. Zaopatrując się w  technologiczne rozwiązania również możemy oszczędzać wodę, jak też zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa. 


Komentarze

  1. Pamiętam kąpiel w żeliwnej wannie, woda też była grzana na piecu w kuchni :D myliśmy się jednak codziennie, nie było mowy o dniu brudaska :D Doceniam swoją łazienkę, dostęp do wody, i oszczędzam w miarę możliwości :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog