Po co mi doskonałe życie?



To nie jest tylko wina Instagrama


Denerwują nas idealne profile, które nie pokazują prawdy. Jednak trzeba wiedzieć, że to my mamy wybór kogo obserwujemy.  Są przecież też inne profile, na których jest Prawda, zwyczajne życie, problemy takie jak nasze. 

Matki pokazujące bałagan i brudne dzieci.

Narażając się na Un-follow tylko przez to, że pokazują życie takim jakie jest na co dzień. Nie na rodzinnej wycieczce, kiedy wszyscy są szczęśliwi. Nie rzadko zapłakana twarz kobiety, która już nie daje rady potrafi  tak szokować? A przecież takie jest prawdziwe życie.  Rzadkością jest codzienność jak z bajki...


Robiąc zdjęcie stroju dnia,  w tle bałagan...

Te Panie nie usuwają nawet obraźliwych komentarzy pod takim zdjęciem.  Czy więc mają żelazną psychikę, skoro się tym nie przejmują? Pomimo pokazania życia prawdziwym, nie tracą  swoich Obserwatorów.  W czym tkwi sekret zwyczajnego życia? Ono po prostu jest, nie można go zmienić poprzez poukładanie wszystkiego wokół. 


Każdy ma swoją Prawdę w życiu. 

Swoją wersję rzeczywistości i  niemożliwym jest, aby ktoś miał zawsze wszystko idealnie wokół.

Spotykają nas w życiu różne sytuacje, czasami nawet przykre. Czy w takim wypadku ważne jest to, jak czysto jest wokół? Czasami ważniejsza jest nasza psychika, to co mamy w głowie. 

Komentarze

  1. Bardzo mądrze piszesz. Ja myślę że powiedzenie ,,kłamstwo ma zawsze krótkie nogi" jest idealne do całej sytuacji. Możemy okłamywać innych, możemy siebie ale prędzej czy później to wszystko może się zawalić jak domek z kart

    OdpowiedzUsuń
  2. Na IG śledzę głównie 'normalne' profile. Nie obserwuję celebrytów, którzy pokazują wszystko w idealnym stanie. Cenię sobie prawdę i to, że mogę się z kimś utożsamić. Po co sobie dokładać jakiś komplekow. Bo niby człowiek wie, że wiele rzeczy nie jest prawdziwych, ale ma tendencję do porównywania się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na IG śledzę różne profile, i te idealne i te "normalne". Szczerze to te niby "idealne" profile są po prostu nierealne. Żaden profil nie wpędza mnie w kompleksy, mam swoje zabiegane życie i na nim się skupiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby ono jeszcze istniało .... ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę kreowania jakichś nierealnych rzeczywistości.. Dlatego na Ig nie wchodzę praktycznie wcale

    OdpowiedzUsuń
  6. Różne profile obserwuję. Jedne są dla inspiracji, inne z czystej sympatii. Sama osobiście nie chciałabym pokazywać mojego bałaganu czy brzydkiej podłogi, bo panele czekają. Jest coś jeszcze takiego jak prywatność, intymność i to lubię zachować dla siebie. Nikt nie ma idealnego życia, ale nie każdy czuje potrzebę pokazywać porażki całemu światu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest w tym dużo prawdy. Ja strasznie nie lubie takiej ułudy, kreowania idealnego życia itp. Lubię, jak wśród tych idealnych kadrow jest miejsce na bałagan, na prawdziwe życie i spontaniczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealnie to pewnie też nudnie :) Myślę, że wszystko ma i tak zawsze dwie strony.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że to zależy, co kto lubi i po co komuś Instagram - do pokazywania i do oglądania. Jedni lubią "prawdziwe życie", inni "eleganckie". To też tak, jak z tym, jak ludzie prezentują się, gdy wychodzą z domu, czy jak przygotowują się do wizyt gości (jedni sprzątają przez tydzień, itp., inni przyjmują w bałaganie).

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog