Wersje rzeczywistości


 


Lubię rozmawiać z ludźmi. Zazwyczaj są to internetowe czaty, ale zdarzy się też rozmowa na żywo.

Chociaż jestem introwertyczką, to potrzebuję kontaktu z ludźmi. Interakcje dają możliwość poznawania różnych punktów widzenia.


Oderwanie od rzeczywistości?  


Mogłabym być psychologiem. Ciekawi mnie ludzka psychika. Z drugiej strony różne skrajne zachowania męczą. Znikam wtedy w moim małym świecie. Łąka, kozy, śpiew ptaków. Czasami za dużo Internetu. Znak czasów, od tego nie da się uciec.



Piszę blog, to i chcę być TU obecna. Wiedzieć, co teraz jest na czasie. Czego ludzie szukają, za czym tęsknią. Problemy, wbrew pozorom mogą być zbliżone. Może to i kwestia obracania się w pewnym środowisku. A może po prostu swój do swego ciągnie?


Mnogość internetowych ekspertów.


Aktualna dostępność do wiedzy aż razi. Kto tego nie widzi, chyba jest ślepy, ale to moje zdanie. Zawsze szanuję zdanie cudze, bo wiem, że każdy może dostrzegać inaczej to co go otacza. Niestety pewne grupy ludzi zupełnie nie akceptują odmiennego zdania. Od takich z daleka...

Obecnie ekspertem  - może być każdy. Napisać książkę -  może każdy. Dzielić się wiedzą - może każdy. I to jest wspaniałe. Wolność słowa, możliwości, warto to wykorzystać. 


Za dużo na raz ***


Takie mam odczucia, kiedy piszę moje blogi. Prowadzę Instagram-y. Chociaż ten Drugi Blog jest w miarę spójny, w sensie dotyczy jednej tematyki. Miewam za dużo pomysłów, by za chwilę mieć pustkę w głowie. 

Obecny blog trochę prowadzi mnie na manowce. Oczywiście jako twórca chce mieć dobre statystyki. Czasami jednak podejmuje się wyzwań, które nie są w 100% zgodne z moimi przekonaniami. 


Kiedyś napisałam taki tekst: Czy blogger jest pisarzem? 

Różne były komentarze. Niektórzy wręcz się oburzali, że blogerki to absolutnie nie mogą się nazywać pisarkami. A ja Wam powiem, niech każdy czuję się KIM Chce. Wtedy świat choć troszkę będzie prostszy. 



Komentarze

  1. Dokładnie, każdy niech się czuję jak mu pasuje, nam nic do tego. Ja nie czuję się jak pisarka, często mam pustki w głowie. Piszę o tym, co mnie najbardziej interesuje. Wcześniej myślałam, że to medycyna, niestety myliłam się, choć wiedza i doświadczenie mi się przydało. Praktycznie, nie czułam się w tej pracy najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja znowu mam dość, że każdy coś reklamuje... osoba zajmująca się duchowością co chwila dodaje reklamę nowej książki, zachęca do zakupu. Uwielbiam instagrama i konta gdzie pokazuje się naturę itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dlatego że każdy chce jakoś przetrwać i zarobić co kolwiek.

      Usuń
    2. Wiesz znane osoby, które mają wiele obserwatorów i zarabiają krocie to robią. Napędzają rynek jeszcze bardziej. Nie miałam tu na myśli zwykłych zjadaczy chleba

      Usuń
  3. W dzisiejszym świecie właśnie trzeba być sobą,czuć się sobą

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pięknie podsumowałaś ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog