Podsumowanie kwietnia, nie tylko kosmetyczne

Kwietniowe dni powoli zmierzają ku końcowi, przynosząc nadzieję na ciepły maj. 

Oj dała nam ta wiosna popalić. Mroźne poranki i wietrzne dni wcale nie nastrajały optymistycznie. Pomimo tego udało się odnaleźć odrobinę radości w zwykłych sprawach. Na pewno widok budzącej się do życia wiosny nieco ocieplał ten chłodny klimat. 


Pierwsze spacery czarnej kozy



Pora na trochę wieści ze wsi, czyli coś pod styl mojego drugiego bloga: pamietnikizewsi
Pozwolę sobie na małą reklamę, bo kto mi zabroni? Lubię pisać ten drugi blog, bo na nim nie ma żadnego upiększania życia.

Niestety na obecnym blogu jest sporo tego ubarwiania, ale nie jest to tylko moją winą. Jako blogger beauty, lifestyle chce pokazać coś lepszego, a staje się to potem dla mnie jakby pułapką. Wiecie o co chodzi, są standardy, człowiek stara się dostosować, a potem sam się łapie, że tak życie nie wygląda...

Zaczynając od końca miesiąca, kiedy to nasze kozy wyszły w końcu na świeżą trawę. Cudownie jest tak siedzieć z nimi na tej łące, podziwiać błękit nieba, zieleń trawy. Czyste Mindfulness, za darmo i na miejscu. To jest właśnie kawałek prywatnego raju, po ciężkich miesiącach może pora na odrobinę wytchnienia?

#ŚwięujZBraun 100 lat marki



Bez sprzętów domowych nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Ułatwiają niesamowicie codzienne czynności. Także dbanie o urodę jest łatwiejsze dzięki Braun. Dla mnie ta marka jest synonimem trwałości i jakości. Co prawda mam obecnie tylko suszarkę, ale 10 lat żywotności chyba o czymś świadczy. Mam nadzieję, że dzięki konkursom organizowanym z okazji 100 lat marki Braun uda mi się jeszcze poznać inne sprzęty. 

Więcej informacji w poście: Co oznacza dla mnie design?. A także na stronie trnd.com


Powrót do przedszkola 



Po połowie miesiąca dzieciaki w końcu mogły wrócić do przedszkoli. Ten fakt z pewnością ucieszył też matki, które mogły nieco odpocząć od stałej opieki na maluchami. Niestety nawet ta 3-tygodniowa przerwa przyniosła więcej szkód niż korzyści.

Moje dziecko znowu wypadło z rytmu. Zrobił się marudny, rozkojarzony, nie chce rano wstawać. Raz chce chodzić do przedszkola, raz ciężko go do tego namówić. Robi się taki "przyklejony do matki". Z pewnością mamy wiedzą o co chodzi. 

Uważam, że z punktu psychologicznego (a mogę się na tym nie znać, ale takie mam spostrzeżenia), takie przerwy nie są dobre dla dzieci, które tracą ustalony rytm. Jednak powtarzalność, stały plan dnia mają duże znaczenie dla dzieci. Czy Wy też macie takie odczucia, dajcie znać. 


Pierwsze kwiaty





Kwiecień z pewnością był tym miesiącem, kiedy mogłam podziwiać cuda natury. Pierwsze śliwki zakwitły, chociaż zielonych listków jeszcze nie było zbyt wiele. Martwię się trochę o te zbiory owoców w naszym sadzie, bo ciągle mróz. Z drugiej strony nie mam wpływu na pogodę.

Oczywiście nie zdążyłam zrobić sobie "kreatywnej sesji zdjęciowej". Takie spontaniczne zdjęcia też są fajne, a nie wszystko musi być robione pod oczekiwania innych. Zdecydowanie wolę robić zdjęcia przy okazji, niż aranżować wymyślne tła i sesje. Na szczęście wiosna sprzyjać będzie powstawaniu wielu miłych dla oka zdjęć, więc wszystko przed nami. 

Na drugim zdjęciu kwiat domowy, kaktus. Zakwitł po raz pierwszy w swoim życiu. 

Nowy przyjaciel



W naszym domu zawitał nowy zwierzak. Chomik Feluś zwany przez syna Tuliś. Jeszcze nie wiadomo, które imię  zostanie? A może po prostu będzie "Chomiczkiem", tak jak jego poprzednik. Te zwierzaczki są przesłodkie i mam je w domu chyba już z 10 lat. 

Cieszę się, że mogę przekazać synowi pasję i miłość do zwierząt. Taki gryzoń zawsze będzie lepszym od bajek z tabletu i pozwala utrzymać dziecko w realnym świecie. Trzeba go oswoić, karmić, samo patrzenie jak się bawi jest relaksujące. 

Polecam  każdej mamie, która ma jeszcze wątpliwości czy podarować dziecku chomika. On jest naprawdę nie kłopotliwym stworzonkiem, a daje mnóstwo radości.

Komentarze

  1. Oj znam te chwile, a państwo kobietom tego nie ułatwia. Uwielbiam sprzęt marki Braun, jak bym miała coś kupić to tylko od nich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju jak ja uwielbiam zapach tych białych kwiatuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło patrzeć na takie fajne zdjęcie :D I też jestem zdania, że rytuały są ważne dla dzieci. Takie powtarzalne schematy dnia wiele ułatwiają. U nas bez przedszkola to wszystko no szlag trafił :P Teraz jest lepiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę trochę tego prywatnego raju :P. Chomik świetne zwierzątko, sama mam i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło się patrzy jak tak małe dziecko już od małego uczy się opieki nad zwierzętami to bardzo ważne :D U mnie natomiast teraz pojawiają się dopiero teraz pierwsze kwiaty :D
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog