Moje suplementy przy Hashimoto




Suplementy diety są dla każdego?


Wiele się o nich czyta, wszędzie starają się nam je wciskać, a mimo to nadal wiele osób jest przeciwko. Podstawą zawsze powinna być zbilansowana dieta. Po suplementy sięgamy wówczas, gdy mamy stwierdzony niedobór określonych witamin, minerałów. Można również sięgnąć po superfoods. A najlepiej to mocno dbać o wartościowe składniki w diecie.


Suplementy Przy Hashimoto


Pisząc o suplementach przy Hashimoto chciałabym od razu zaznaczyć, że na przykład biorę własny przypadek. Nie konsultowałam tych suplementów (z wyjątkiem magnez, cynk) z lekarzem. W sumie to zaczęło się od tego magnezu i cynku wczesną wiosną, które zalecił mi lekarz rodzinny. Oczywiście innej marki, a ja później sama sobie tylko zmieniłam i biorę to, co moim zdaniem przyswajam najlepiej. Lekarz zalecił mi te minerały, ponieważ czułam  się stale zmęczona i nerwowa. Na pewno przyczyniły się do tego również nieprzespane noce.

Co muszę też zaznaczyć, to nie badam poziomu Magnezu, Cynku, Witaminy B12, Witaminy D i innych w organizmie. Gdybym chciałam to zrobić, to kilkaset złotych nie moje. Oczywiście, że na zdrowiu się nie oszczędza. Regularnie wykonuje morfologię, TSH, FT3, FT4 oraz poziom przeciwciał Anty-TPO (zwykle powinno się też Anty-TG). Wszystko trzeba zapłacić z własnej kieszeni, ponieważ lekarz pierwszego kontaktu nie widzi zasadności wydawania skierowań.


Dlaczego suplementy?


Nawet  "zwykłe" suplementy powinno się konsultować z lekarzem. Nie diagnozujemy się przez Internet. Nie porównujemy objawów z innymi ludźmi. Dobry lekarz pierwszego kontaktu jest w stanie stwierdzić po objawach czego nam brakuje. Po krótkim czasie od przyjęcia tych tabletek powinno się odczuć poprawę. Dietetycy też zalecają nie brać czegoś cały czas, tylko zmieniać dawki, na pewien czas odstawić i obserwować co się dzieje.


Suplementy doraźne, brane okazjonalnie


Ashwagandha  często zalecana przy stresującym trybie życia. Jest to adaptogen, czyli produkt wspierający cały organizm, redukujący ujemne skutki stresu. Niektórzy po adaptogenie mogą czuć się lekko i przyjemnie.

Polecany przy Hashimoto, ale nie dla każdego. Każdy adaptogen należy przetestować i sprawdzić samopoczucie po nim. Możemy czuć się po nim zbyt nakręcone, z drugiej strony może też wcale nie podziałać.

Ashwagandha Purella Superfoods zawiera standaryzowany ekstrakt z korzenia żeń-szenia indyjskiego. Jest również źódłem piperyny, która ma ułatwiać wchłanianie, a nawet może lekko przyśpieszyć metabolizm.

Polecam również:
https://www.retromama.blog/2019/06/ashwagandha-naturell-suplement-na-dobre.html





Witamina C w proszku, w postaci Kwasu L-Askorbinowego. Najbardziej popularny suplement diety, szeroko polecany, bezpieczny. Stosuje go zwykle przy przeziębieniach. Pomaga mi również lekko dokwasić mój żołądek, który często przy Hashimoto "słabo trawi".

Z Witaminą C w tej formie trzeba jednak uważać, gdyż może podrażniać przy owrzodzeniach żołądka i układu pokarmowego. W takim przypadku lepiej sięgnąć po Witaminę C bezkwasową: https://www.retromama.blog/2020/02/mag-witamina-c-moj-eliksir-piekna-i.html


Jakie suplementy brać przy Hashimoto?



Kelp atlantycki czyli dobre źródło Jodu. Wsparcie przy tarczycy, roślinne pochodzenie. Jedna tabletka dziennie. 

Wiele osób jednak nie może przyjmować jodu. Gdy poziom przeciwciał AntyTG, czy AntyTPO jest duży, jod może zbyt mocno pobudzać tarczycę. Uzyskamy efekt odwrotny od zamierzonego. Warto skonsultować to ze swoim lekarzem, czy potrzebny nam Jod czy też nie. 

Zapotrzebowanie na Jod to sprawa indywidualna. Ja praktycznie po pierwszym dniu przyjmowania jodu odczułam poprawę samopoczucia. Zupełnie tak, jakbym przyjęła lek na tarczycę. Mam porównanie bo kiedyś brałam Euthyrox.

Wynik TSH i Ft4 obecnie mam w normie, chociaż na wiosnę TSH było powyżej 2,5 (przy normie do 4, ale należy brać uwagę samopoczucie oraz wiek). Jeśli dbam o odpoczynek, wysypiam się to czuję się bardzo dobrze. Przy Jodzie TSH spadło poniżej 2, ale mam zamiar to kontrolować regularnie. Pomimo tego, że lekarz nie widzi zasadności. Moje samopoczucie jest najlepszym miernikiem, czy coś mi służy, czy też nie. 


Selen+Cynk jest takim nie docenianym minerałem. Oczywiście o selenie przy tarczycy było głośno już pewien czas temu. Później wycofano się z rewelacji, jakoby selen leczył Hashimoto. A nawet oskarżono go potencjalne działanie rakotwórcze. Oczywiście, że przedawkowanie każdego składnika może skończyć się dla nas źle.

Dobrym źródłem selenu i cynku są orzechy brazylijskie, ale jak komuś nie chce się chrupać, to można brać ten Organiczny Selen i Cynk.

Niedobór cynku objawia się m.in. problemami ze skórą, wypadaniem włosów,  trądzikiem u dorosłych, mniejszą odpornością na przeziębienia, osłabieniem. Selen i Cynk są ważne również w przypadku niedoborów Magnezu, gdyż pierwiastki te oddziałują na siebie wzajemnie. Z reguły jeśli jest niedobór Magnezu to powinno się przyjmować też Cynk. 


Magnez + B6 . Magnez w formie Diglicynian Magnezu jest polecany dla osób z Hashimoto, gdyż jest to dobrze przyswajalne źródło tego pierwiastka. Wchłania się bardzo dobrze i daje szyki efekt.

Z Olimp Labs są dostępne różne dawki tego Magnezu, m.in. Forte, z Witaminą D3 w komplecie, więc nie trzeba już wtedy jej przyjmować osobno.

Witamina B6 ułatwia wchłanianie Magnezu. 
Magnez  ogólnie dobrze działa na układ nerwowy.  Stosowany wieczorem zapewnia lepszy sen. Uodparnia na stres. Pomocny przy tikach nerwowych.

Magnez często trudno jest uzupełnić, nawet stosując dobrą dietę. Jeżeli stresujemy się często, prowadzimy nieregularny tryb życia, a nawet kiedy się nie wysypiamy. Warto więc uzupełnić magnez w formie suplementu, a najlepiej nawet leku. 




Witamina D3. Nie trzeba już chyba przekonywać nikogo, że niedobór tej witaminy jest powszechny. Nawet po wakacjach w tropikach możemy mieć niedobór. Nie wiem, czy jest to tylko zależne od strefy klimatycznej w jakiej żyjemy? Może wpływ ma coraz gorsza jakość pożywienia i nasze słabsze zdolności do adaptacji w zatrutym środowisku.

Osoby z Hashimoto są jeszcze bardziej narażone na niedobory z uwagi na zaburzenia we wchłanianiu rozmaitych składników. Po prostu słońce nie działa na skórę tak jak powinno, albo skóra nie reaguje prawidłowo. Nie będę się w to bardziej zagłębiać, bo proces ten nie jest łatwy do wytłumaczenia.

Witamina D3 w kroplach to bardzo wygodna forma. W jednej kropelce jest 2000 j.m. Zwykle latem biorę jedną dawkę, a od jesieni do wiosny dwie. Przyjmując regularnie Witaminę D czuję się znacznie lepiej. I nie jest to tylko efekt Placebo.

https://www.retromama.blog/2020/02/myvita-100-naturalna-d-3-forte.html


Omega 3 doceniany ze względu na właściwości przeciwzapalne. Przy Hashimoto niestety jest duża skłonność do stanów zapalnych. Poza tym w diecie przeciętnego Polaka przeważają te Omega6, których oczywiście też nam potrzeba. Jednak za dużo Omega 6 to nasilenie procesów zapalnych.

Można oczywiście przemycić więcej ryb w diecie, pić olej lniany dobrej jakości. Kapsułka nie jest więc koniecznością. Wszystko zależy od nas, czy wybieramy suplement, czy dbamy o podaż Omega3 w diecie.


Witamina B12 w postaci Dibenkozyd czyli forma koenzymu. Po dostarczeniu go do organizmu sam przekształca się w witaminę B12.

Ogólnie Witaminę B12 poleca się przy Hashimoto. Zwłaszcza jeśli ograniczamy mięso, prowadzimy stresujący tryb życia, bądź mamy poczucie, że nasz żołądek nie przyswaja dobrze. Sama nie przyjmuje tej witaminy stale, robię przerwy. Moim zdaniem jednak jest przydatna, bo czasami naprawdę czuję się po niej lepiej.


Czy naprawdę potrzebuje tych wszystkich suplementów?


Najlepszym miernikiem jest samopoczucie. Obserwacja jak się czuję  przyjmując tabletki i kapsułki. Często robię sobie przerwę, nie biorę wszystkiego jak leci. Analizuje własną dietę, przyglądam się nawykom żywieniowym, które niestety nie są idealne.

Oczywiście, że chciałabym kiedyś zbadać poziomy tych witamin we krwi, ale jak się okazuje, badania laboratoryjne też mogą być niemiarodajne. Pytanie więc, czy warto wydać te kilkaset złotych? Czy brać w ciemno i wierzyć samej sobie, że to działa? Póki co mi służy więc biorę.




Komentarze

  1. Moja ciocia choruje na Hashimoto i również suplementue swoją dietę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się przyjmować jak najmniej suplementów, chyba że po konsultacji z lekarzem i tylko takie przebadane. Obecnie to tylko wit. D. Ale wiadomo, że każdy ma inny organizm, choroby i inne potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy i przydatny wpis, ja niestety ostatnio zapominam o suplementach. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam już tyle chorób autoimmunologicznych , że powoli ich nie ogarniam, biorę sporo suplementów i tradycyjnych leków, witaminę d powinien stosować każdy

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie by się przydał jod, chociaż używam soli jodowanej ale nie codziennie. No i bez Magnezu ani rusz, biorę już od kilku lat

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezły zestaw, ale super, że podchodzisz do tego bardzo odpowiedzialnie. U mnie suplementacja w postaci witaminy d w kapsułkach i z purelli superfoods na odporność. Widzę fajne efekty i dobrze się czuję. Czego chcieć więcej?:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. masz racje musze zaczac brac suplementy ale nie mam hashimoto tak po prostu dla zdrowia zawsze to odkladam

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog