5 dobrych nawyków na przedwiośnie





Zbliżająca się wiosna wcale nie gwarantuje dobrego samopoczucia


Wręcz przeciwnie, wiele osób narzeka na ogólne osłabienie i gorszą kondycję. Pogoda zwykle wietrzna dodatkowo potęguje niektóre dolegliwości. I jeszcze z dietą po zimie nie jest dobrze. Zbyt często pozwalaliście sobie na słodkie przekąski? No to witam w grupie. Pora więc zrzucić parę centymetrów tu i tam. Bierzemy się za siebie z optymizmem i zapałem.

 Byle do wiosny...


Napisałam, w sumie dla siebie parę punktów, które są dla mnie istotne na nadchodzący czas. Motywuje siebie i Was przy okazji. Kto się przyłączy?

Parę minut dla zdrowia kręgosłupa


Wystarczy parę minut poświęcić na  codzienne ćwiczenia rozciągające. Takie, które zadbają o mobilność kręgosłupa oraz pozwolą pozbyć się dolegliwości bólowych. To mój sposób na życie bez tabletek i chemii. Ćwiczenia na kręgosłup bez trudu znajdziemy w internecie. Wiele z nich jest bardzo bezpieczna, więc nawet osoba bez zacięcia sportowego jest w stanie takie wykonać. I nie ma wymówek z powodu braku czasu. Ćwiczenia można wykonać nawet w trakcie oglądania filmu, w trakcie słuchania muzyki, czy pisania na komputerze. Ruszamy się kiedy jest tylko sposobność ku temu. Trening można rozłożyć w ciągu dnia na kilka mniejszych części. Nasz kręgosłup będzie nam wdzięczny i samopoczucie na pewno się poprawi, kiedy nic nie będzie uwierać w plecach.


Spacer na świeżym powietrzu


Pogoda na przedwiośniu bywa kapryśna, ale jest też wiele cieplejszych i pogodnych dni. Codzienne spacery na świeżym powietrzu powinny znaleźć się obowiązkowym punktem dnia. Co za radość, kiedy można podziwiać budzącą się do życia przyrodę. Ruch na świeżym powietrzu to jest to, czego nam potrzeba po tych paru miesiącach zimy. Można się dotlenić i złapać trochę promieni słońca. Nie polecam natomiast spacerów, czy nawet biegania wzdłuż ruchliwej drogi. Często obserwuje biegaczy,  którzy korzystają z takich ruchliwych tras i nie rozumiem gdzie tu logika? Wdychać spaliny, nie dziękuje. Wolę wybrać się do parku, do lasu i podziwiać przyrodę, co i Wam polecam.


Woda z cytryną, nie koniecznie na czczo


Ten nawyk wraca do mnie jak bumerang, raz pije wodę z cytryną , a raz nie. W internecie można spotkać sprzeczne opinie co do tego nawyku. Zawsze jednak kiedy nadchodzi wiosna, czuję że moja wątroba woła o pomoc. A woda z cytryną to mimo wszystko jest dla wątroby wsparcie. Niech sobie piszą co chcą, że kwasy, że niszczy szkliwo. Tak naprawdę naukowcy są w stanie udowodnić wszystko w zależności kto płaci za ich badania. Myślę więc, że najlepiej kierować się własnym rozumiem i samemu wybierać co dla nas jest zdrowe. I nie jest wcale powiedziane, że wodę z cytryną piję się na czczo. Takie postępowanie może być dla niektórych faktycznie nie korzystne. Z rana lepiej jest się napić ciepłej wody, a wodę z cytryną zostawić sobie na później. Na przykład zabrać do bidonu wodę owocową.


Garść orzechów, bakalie codziennie na przekąskę


Kolejny, zdrowy nawyk który warto wprowadzić tuż przed wiosną. Orzechy, rodzynki, daktyle i inne bakalie z powodzeniem mogą zastąpić inne mniej zdrowe przekąski. Zwłaszcza jeśli ktoś ma skłonność do podjadania między posiłkami. Orzechy są pełne dobroci i nawet jeśli troszkę z nimi poszaleć, to nie przytyjemy od razu. Za to zapewnimy sobie porcje nienasyconych kwasów tłuszczowych.  Zdrowych tłuszczy, które wspomogą pracę naszego serca. A także sporo minerałów, których często nam brakuje po zimie. Orzechy warto jeść jeśli wypadają nam włosy, czy rozdwajają się  paznokcie. Orzechy to przekąska idealna dla osób nerwowych, szybko zaopatrzą nas w cenny dla zdrowia magnez.


Rezygnacja z cukrów prostych na rzecz złożonych


Ostatni punkt, ale chyba najważniejszy. Sama wpadłam znowu w pułapkę nie zdrowego podjadania słodyczy. Wiecie jak to jest, tu jednej cukierek, tam jeden wafelek. Niby niewinnie się zacznie, a człowiek nawet nie wie, kiedy już jest po pachy w tym nałogu. Każda wizyta w sklepie spożywczym kończy się na dziale ze słodyczami. Bo humor był zły, bo pogoda kiepska i dlaczego ja mam sobie żałować? A to wcale tak nie wygląda, bo człowiek  w nałogu zawsze znajdzie wymówkę. Tylko potrzeba sobie później ustalić priorytety. Co chce osiągnąć, czy jedzenie słodyczy coś mi daje? Czy tak naprawdę jest dla mnie tylko niekorzystne i źle się czuję po ich spożyciu. Słodycze, zazwyczaj te kupne i gotowe mają znikomą wartość odżywczą. Dlatego zamiast słodyczy kupujemy owoce, które też są słodkie, ale nie szkodzą jak cukier i zapewniają wartości odżywcze.



I co dajcie radę razem ze mną?
Wspierajmy się nawzajem w dobrych nawykach i dbajmy o zdrowie.






Komentarze

  1. Ta tam akurat nie narzekam na samopoczucie. Punkty stosuję przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wprowadziłam ćwiczenia rozciągające. Ze słodyczami muszę uważać, wczoraj miałam kryzys i nażarłam się... Przepraszam za wyrażenie. Wody staram się pić jak najwięcej, ale mam dni kiedy nic nie wypiję. Raczę się wtedy herbatami, kawą, a woda to jednak woda...potrzebna jak tlen:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rezygnacja ze słodyczy to u mnie punkt nr 1, a zaraz za nim więcej ruchu i ćwiczeń jogi

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemny i przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie wodę z cytryną pije się normalnie w ciągu dnia. Zwykła woda średnio mi smakuje i zawsze trochę cytryny dodaję przez cały rok :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od jakiegoś czasu piję rano wodę z cytryną i oprócz tego w ciągu dnia 2l wody.. to dla mnie dużo, bo zawsze były słodzone napoje.. Dopiero kiedy wyjechałam na studia zmieniłam swój tryb. CHodzę też na siłownię, więc wszystko idzie ku dobremu. Żebym tylko wytrwała... :))

    Nowy filmik na kanale- zapraszam:>

    OdpowiedzUsuń
  7. que preciosidad de imagenes nos dejas, me encantan

    OdpowiedzUsuń
  8. Spacery i bakalie to jest to co uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog