Naszywki - sposób prosty jak odmienić ubrania




Chcesz być eko - przerabiaj, nie wyrzucaj



Zbliża się wiosna i powoli zaczynam robić porządku w ubraniach. Przeglądam, co jeszcze jest dobre, a czego by się pozbyć. A z tym pozbywaniem się ubrań jest obecnie wielki problem. Niby chcemy być ekologiczni i nie kupować zbyt wiele. Z drugiej strony ciągle mamy wszystkiego za dużo. Wywalamy całe stosy nie potrzebnych nam już ubrań. Każda kobieta doskonale zna problem: nie mam się w co ubrać, a szafa pęka w szwach. Może warto się zastanowić parę razy, zanim kupimy coś nowego i czy na pewno ta rzecz się na przyda. Często zdarza mi się kupować z drugiej ręki i uważam to za świetne rozwiązanie.

Będąc matką nie daje rady uniknąć ciągłych zakupów dla syna. Bo dziecko szybko z ubrań wyrasta i tego nie da się zmienić. Są jednak takie ubrania, które nie niszczą się i nie kurczą tak szybko. Mowa o okryciu wierzchnim, jak kurtki, kamizelki. Nigdy nie kupuje idealnie dopasowanych ubrań, bo wiem, że dziecko szybko rośnie. Ja w tym roku na wiosnę nie chce inwestować w nowe kurtki bo stare są dobre. Jednak postanowiłam nieco odmienić ubrania które mam już w szafie, aby nabrały nowego wyglądu. Poniżej cztery ubrania z naszej szafy, które może nie są imponujące, za to bardzo wygodne i z dobrej jakości tkanin. Dlaczego miałabym je wyrzucać skoro tylko trochę się znudziły. Postanowiłam nieco je odświeżyć za pomocą naszywek na ubrania ze sklepu:  https://nopopatch.pl/





Jak odświeżyłam ubrania za pomocą naszywek?


Preferuje wygodny, sportowy styl. Chce ubierać się wygodnie i dobrze się czuć w tych ubraniach. Zawsze patrzę na rodzaj materiału z jakiego wykonane jest ubranie. Jakie będzie jego przeznaczenie i na jakie temperatury.  W kolekcjach na wiosnę jak zwykle wiele dżinsowych ubrań. Aby wyróżnić się z tłumu fajnie jest dodać coś od siebie. Nie chce wtapiać się w tłum, dlatego postanowiłam dodać te naszywki na ubrania. Wybrałam na początek cztery wzory, bo chciałam sprawdzić jakość tych naszywek. I okazały się one naprawdę solidne i ładne. Z radością przystąpiłam więc do pracy. Wystarczy igła, nitka w odpowiednim kolorze. Nie potrzeba nie wiadomo jakich umiejętności krawieckich. Osobiście nie biorę się za coś więcej niż przyszycie guzika. Myślałam nawet, że naszywanie zabierze mi dużo czasu, a tak nie było. Oto efekty mojej pracy:

Naszywka I want to leave 


Kosmiczna naszywka od razu wpadła w mi w oko. Jej surowy wygląd idealnie oddaje moje upodobania co do serialu "Z Archiwum X", ale nie tylko. Idealnie dopasowała się do mojej wiosennej kamizelki. Materiał jest trochę błyszczący, a naszywka jest matowa i bardzo dobrze komponuje się z kamizelką. Naszywkę przyszyłam czarną nicią. Moje szwy są nie widoczne i bardzo dobrze, bo nie jestem mistrzem obszywania. 





Naszywka Cekinowy ptak


Do kurtki jeansowej, którą będę nosić podczas cieplejszej wiosny wybrałam naszywkę Cekinowy ptak. Naszywka ta posiada klej na odwrocie, a więc nie trzeba jej przyszywać, tylko wystarczy potraktować od lewej strony ubranie gorącym żelazkiem. Środek ptaszka jest wyszyty cekinami, które pięknie błyszczą. Umocowanie naszywki jest proste, bo wystarczy tylko przyprasować. Klej chwyta mocno i wygląda to stabilnie. Tej kurtki nie piorę zbyt często, ale zanim to zrobię na pewno naszywkę jeszcze obszyje dodatkowo nićmi, aby była stabilna. Moim zdaniem naszywka mogła być spokojnie większa, ale zobaczyłam to dopiero po jej wprasowaniu. Pomyślę jednak nad tym, czy nie wymieć jej na większą. Co myślicie?




Naszywka Lisek


Mój syn uwielbia zwierzęta, jak większość dzieci. Wybór naszywki z liskiem był więc bardzo szybki. Naszywka jest okrągła i ma wymiary 6 x 6 cm, idealnie więc nadaję się do jego wiosenne kurtki. Na tej kurtce wcześniej był inny napis wyszywany, który po prostu zasłoniłam za pomocą tej naszywki. Naszywkę tą od razu przyszyłam za pomocą nici. Materiał  tej kurtki jest gruby, podwójny i obawiałam się, że żelazko przypali go. Tak naprawdę naszywać wcale nie trzeba jakoś precyzyjnie, bo szwy nie są widoczne. Naszywka jest miękka, więc łatwo mi się ją przyszywało.




Naszywka kotek z łapką


Do kurtki dżinsowej synka wybrałam naszywkę z kotkiem. Nie ma ona jednolitego kształtu, co stanowi miłą odmianę od naszywek okrągłych. Ta naszywka ma wymiary 6,5 x 7 cm, ma więc średni rozmiar. Byłaby dobra też na dżinsy, ale ja wybrałam kurtkę. Podobnie jak poprzednie naszywki, ta również posiada klej i można było umocować ją za pomocą gorącego żelazka. Ja jednak wolałam ją naszyć, bo synek czasem lubi się bawić ubraniami i nie chciałam aby ją oderwał. Synkowi bardzo się spodobała kurtka po odświeżeniu i na wiosnę na pewno chętnie ją założy. Myślę, ze ta wielkość naszywki jest ok do tej kurtki.





Podsumowując: 


Uważam, że naszywki to świetny sposób aby się wyróżnić. Mogą się spodobać dorosłym, jak i dzieciom. W sklepie https://nopopatch.pl/ można znaleźć wiele rodzajów naszywek. Wiele z nich jest termo-przylepna, więc można umocować  w szybki sposób do ubrań. A nawet nie dysponując wielkimi umiejętnościami krawieckimi przyszyć do ubrania. Przerabianie ciuchów to ciekawy sposób aby nadać im drugie życie. To sposób na bycie bardziej ekologicznym : nie wyrzucaj, naprawiaj, ozdabiaj swoje ubrania. 




Komentarze

  1. Świetny patent na szybkie przerobienie ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś często sięgałam po takie naszywki :). Fajne zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem tego zdania, że nie warto ciuchów wyrzucać, wystarczy tylko mały triki i już ciuchy jak nowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie naszywki to był hit mojej młodości ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sprawa, ale zawsze jak idę po takie naszywki to widzę, że wybór coraz mniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Naszywki to swietny sposób, żeby urozmaicić ubrania. Sama uwielbiam przerabiać stare ciuchy. Mam to po mamie, która zawsze dla mnie i dla rodzeństwa coś wykombinowała by było ładnie i oryginalnie :).

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog