Szkodliwość ćwiczeń z internetu



Nie mogę uwierzyć, że to piszę...



Od paru miesięcy chodzę na fizjoterapie. Nie jest to pierwszy kontakt z fizjoterapią w moim życiu. Z pewnością jednak pierwszy raz mam do czynienia z osobą w pełni profesjonalną, która dysponuje aktualną wiedzą odnośnie schorzeń narządu ruchu. Ten wpis nie ma na celu reklamy, czy przechwalania się. Chcę aby służyć on jako forma ostrzeżenia dla innych osób, które być może teraz są w takim punkcie, w którym ja byłam parę lat temu. Mowa o fascynacji treningiem z internetu.


Trening z internetu jest zły?


Dlaczego sięgamy po taką formę ruchu? Powody mogą być różne, zazwyczaj nie ma w tym złej woli. Internet promuje zdrowy styl życia i to jest dobre. Chcemy więc skorzystać z propozycji ćwiczeń dostępnych w internecie. Bo są za darmo, bo łatwo dostępne, bo można nawet późnym wieczorem poćwiczyć. Nie tracimy czasu na dojazd do siłowni, nie trzeba nikomu płacić. Jednak nie ma nic za darmo, bo te proste ćwiczenia można w najgorszym przypadku przypłacić nawet kontuzją.

I nie piszę tylko na własnym doświadczeniu, żeby nie było nie generalizuje. Ludzie są różni, starsi, młodsi, z różnymi słabościami. Często, kiedy nic nam nie dolega to zaczynamy ćwiczyć bez opamiętania. Bo chcemy schudnąć, albo dla poprawy kondycji. Ja tak kiedyś robiłam, a czy sobie zaszkodziłam? Widzę to dopiero z perspektywy czasu. Jak sobie pogorszyłam "brzuszkami" na brzuch po ciąży i do dziś nie mogę dojść do ładu z moją kresą białą. A próbując ćwiczyć w nieprawidłowy sposób obciążamy stawy, kolana, kręgosłup...Często to wychodzi dopiero po pewnym czasie.


Dlaczego sobie szkodzimy?


Z pokolenia na pokolenie jesteśmy coraz słabsi. Wpływają na to nie tylko geny, ale i współczesny tryb życia. Choroby, które często występowały dopiero w starszym wieku, obecnie ujawniają się u coraz młodszych ludzi. U fizjoterapeuty można spotkać 20-latków, którzy poszukują porady i ulgi w bolącym kręgosłupie. Siedzący tryb życia już od najmłodszych lat powoduje, że ludzie robią się nie wydolni koło 20-tki.

Co się stanie, gdy taka osoba, która dotychczas mało się ruszała zabierze się za trening z internetu? Można się tylko domyślić, że łatwo o kontuzję. Wiele osób, które nagrywa te filmiki z ćwiczeniami mówi, że przed wykonaniem treningu należy skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą. A kto tak naprawdę to robi? A później żal, tylko do kogo tak naprawdę? Czy do osoby, która nagrała film, czy raczej winić samego siebie za głupotę?

Fala agresji wylewa się na niektóre znane trenerki fitness, które np. wrzucają zdjęcia metamorfoz swoich fanek. Każdy chce wykorzystać chwilę sławy dla siebie. Nie miejmy więc pretensji, że zaufaliśmy i coś nam zaszkodziło.



A więc nie ćwiczyć w domu?



Jeśli nie masz możliwości skorzystania z fachowej porady, nie zabieraj się za trudne ćwiczenia. Czasem też nawet nie zabieraj się za te pozornie łatwe. Przemyśl dokładnie na jaką formę ruchu możesz sobie pozwolić. Dla zachowania kondycji czasem wystarczają spacery, marszobiegi, ale w odpowiednim obuwiu. A może wizyta na basenie? Pływanie zwykle jest bardzo bezpieczną formą ruchu, nawet dla osób z niedyspozycjami. Każdy znajdzie dla siebie odpowiednią formę ruchu i wcale nie trzeba ślepo podążać za modą i tym co znajdziemy w internecie.


Komentarze

  1. Warto wybrac się chcoiaż raz na trening personalny i popytać co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie u mnie jest taki problem, że jestem po embolizacji tętniaka i każdy większy wysiłek zagraża życiu więc ćwiczenia w domu odpadają całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Z pokolenia na pokolenie jesteśmy coraz słabsi." pełna zgoda. A czy polecasz jakaś suplementację? Jestem młoda a silny ból stawów towarzyszy mi bardzo często. A wiadomo,że lepiej zapobiegać niż leczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbym polecić żywność naturalną, ekologiczną, od sprawdzonego rolnika. Dobrze jest też mieć świadomość co jest przyczyną dolegliwości. Suplementy zawsze trzeba dobrać indywidualnie, poprzedzając decyzje wynikami badań.

      Usuń
  4. Moim zdaniem ćwiczenia te można wykonywać wyłącznie, jeżeli człowiek się na tym zna. Czyli np. jestem w stanie wykonać deskę prawidłowo, bo tysiąc razy wcześniej słyszałam od trenera jak poprawnie ułożyć ramiona i stopy. Dobrze, że piszesz o takich niebezpieczeństwach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgodzę się z tobą, ćwiczenia z internetu mogą zaszkodzić. No ale nie koniecznie wszystkie, trzeba po prostu dobrać takie, które fizycznie nam nie zaszkodzą. Nic na siłę, dla mnie Chodakowska itp to hadcore i za niego się nie boję. Ćwiczę za to zumbe i areobik, lekkie ćwiczenia areobowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie myślę nad częstszym chodzeniem na basen :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do wszystkiego trzeba podejść z główą. Przeważnie chcemy osiągnąć efekty zbyt szybko i przez to pojawiają się kontuzje. Lepiej wolniej, stopniowo, ale bezpieczniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy wpis, nigdy się aż tak nad tym nie zastanawiałam. Ćwiczę w domu, ale wybieram ćwiczenia, które czuję, że dam radę wykonać. Chociaż nie ukrywam, na początku za dużo od siebie wymagałam.
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wiele lat chodziłam na zorganizowane zajęcia i sporo się tam dowiedziałam. Dziś staram się ćwiczyć w domu, jednak brakuje mi pomocy kogoś doświadczonego, kto stanie z boku i poprawi technikę.

    OdpowiedzUsuń
  10. to prawda jak kiedys chodzilam na silownie to trener zwracal uwage na kazde cwiczenie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog