Zimowa pielęgnacja włosów



Dlaczego piszę o pielęgnacji  włosów


Nie czuję się  wielkim ekspertem jeśli chodzi o pielęgnację włosów. Nie jestem ani fryzjerem, ani nie mam do tego talentów.  Dodam więcej, zimą czasem zupełnie nie ogarniam moich włosów. Problemy, jakie u mnie występują to: łupież, przetłuszczanie, suche włosy, brak skrętu i puch.

Jako posiadaczka typowych włosów falowanych (kręconych?), z tendencją do przesuszenia zwyczajnie czasem sobie nie radzę. Zapewne  i noszenie czapki nie przyczynia się do poprawy jakości moich włosów, za to chroni mnie skutecznie od przeziębienia. Trzeba wybrać mniejsze zło. W tym roku po raz pierwszy od dawna mam czapkę z wełny kaszmirowej i muszę stwierdzić, że to jest wybór rewelacyjny. Te wszystkie plastikowe czapki mogą się głęboko schować, kiedy na scenę wychodzi czapka z kaszmiru.

Z mojej perspektywy, najlepszym rozwiązaniem jest po prostu wizyta u dobrego fryzjera. Ostatni raz byłam w sierpniu. Po dobrym strzyżeniu włosy były zupełnie inne. Dobrze się układały i nie miałam z nimi praktycznie żadnych problemów. Dlaczego więc tak długo zwlekam z następnym strzyżeniem? Bo o dobry salon fryzjerski w mojej okolicy bardzo trudno. A jeśli mam wybór - popsuć sobie włosy czy czekać? To jednak wolę poczekać aż moja sprawdzona fryzjerka powróci  w końcu z urlopu.

W pielęgnacji moich włosów w styczniu zapanowała różnorodność. Praktycznie całą jesień leciałam tylko na szamponie w kostce. Jeden kosmetyk do całej pielęgnacji to nie koniecznie dobry wybór dla każdego. Ale moje włosy są obecnie półdługie, zdrowe, bez zabiegów chemicznych. Jedyne problemy jakie powracają to właśnie ten łupież i przetłuszczanie. Postanowiłam więc tą pielęgnację troszkę urozmaicić:


Mycie włosów, moje aktualne szampony

Obecnie w pielęgnacji mam dwa szampony. Pierwszy to sławny już szampon w kostce cztery szpaki, stosowany na co dzień, a drugi produkt stosowany doraźnie:


Cztery Szpaki Uniwersalny Szampon w kostce 

Do wszystkich rodzajów włosów.

Wydajny produkt z ideą zero-waste. Bazuje na roślinnych składnikach. Przeznaczony do częstego stosowania, do wszystkich typów włosów. Doskonale oczyszcza i szybko się zmywa. Według producenta starcza na 1,5 miesiąca stosowania.

Na temat Szamponu Cztery Szpaki pisałam już na blogu. Obecnie kończę pierwszą kostkę, a kupiłam już następną i będę używać. Szampon naprawdę się u mnie sprawdza, jednak przy dłuższym stosowaniu (około 3 miesiące) zaczynam odczuwać, że lekko nie domywa mi skóry głowy. Wskazane więc byłoby przy nim użyć od czasu do czasu peelingu. 



Jantar Szampon Peelingujący z wyciągiem z bursztynu i enzymami

Każdy rodzaj włosów. Oczyszcza skórę głowy i włosy.

Oparty na skutecznej, unikalnej recepturze. Wykorzystuje niezwykłe właściwości bursztynu. Oczyszczająca siła peelingu enzymatycznego. Ułatwia usuwanie zrogowaciałego naskórka, odblokowuje ujścia mieszków włosowych. Nawilża i regeneruje skórę głowy i włosy.

Butelka z plastiku PET 330 ml/ Cena około 12 zł w drogeriach

Szampon enzymatyczny kupiłam dawno temu, ponad pół roku już. Leżał sobie spokojnie w szafce. Wcześniej miałam wersje apteczną tego produktu, który nie wiele różnił się od tej drogeryjnej, poza ceną. Ostatnio lubię szampony w kostce, które dobrze się u mnie sprawdzają. Jednak zatęskniłam do formy płynnej.

Szampon ma bogaty skład oraz mocne substancje myjące. Za działanie złuszczające odpowiadają m.in.: zawarte kwasy i enzymy, które występują w połowie składu. Nie ma długiej listy konserwantów, jednak substancje zapachowe nie są naturalne, jak to w drogeryjnych.

Produkt stosowany raz na tydzień lub rzadziej. Dobrze myje, nie przesusza, nie podrażnia. Jednak peelingu głowy nie zastąpi niestety, a szkoda bo na to liczyłam.


Odżywki do spłukiwania, naturalna i drogeryjna

Jeśli chodzi o odżywki to osobiście wolę te z naturalnym składem, gdyż nie podrażniają mi skóry głowy. Jednak nie raz dam się skusić na drogeryjną i co z tego wynika?




Bioturm Odżywka do włosów normalnych


Odżywka z proteinami pszenicy, ma zapewnić włosom nawilżenie, ułatwić rozczesywanie i nadać jedwabisty połysk. Zawiera naturalne olejki eteryczne o działaniu odświeżającym skórę głowy. Odpowiednia dla każdego rodzaju włosów. Stosowanie 2-3 razy w tygodniu.

Czysty, piękny i naturalny skład. Bez obaw można stosować na skórę głowy, bez ryzyka podrażnień.

Plastikowa tubka 150 ml/ Cena 15-30 zł ?(cena średnia).

Kosmetyki do włosów z Bioturm sprawdziły się u mnie już wcześniej, dlatego wybrałam tą odżywkę. Jest ona produktem o gęstej konsystencji i zachwyca naturalny zapachem.
Ze względu na zawarte w składzie proteiny, glicerynę, ekstrakty roślinne odżywka bardziej nadaje się u mnie do skóry głowy. Nie koniecznie do włosów, gdyż unikam częstego stosowania protein, zwłaszcza zimą. Poczeka do wiosny.


Garnier Botanic Therapy Odżywka Wzmacnia włosy łamliwe, Olejek rycynowy i Migdał


Unikalna odżywcza receptura dla włosów osłabionych i łamliwych. Wydobywa i podkreśla naturalne piękno włosów. Tylko składniki najwyższej jakości. Fabryka, która stosuje program zrównoważonego rozwoju.

Opakowanie plastikowe 200ml/ Nie całe 10 zł w promocji

Odżywkę kupiłam, ponieważ potrzebowałam czegoś na szybko, a moje włosy były bardzo suche i źle wyglądały. Akurat była w promocji, co prawda chciałam kupić odżywkę z Only bio ze względu na opakowanie, ale w moim Rossmann już ich nie było.

Odżywka Garnier faktycznie sprawdza się jako produkt ratunkowy. Na moje włosy działa jak maska, jest dość ciężka do spłukiwania i pozostawia na włosach sztuczny zapach. Wydaje  mi się nawet, że przyśpiesza przetłuszczanie. Muszę więc używać jej w mniejszej ilości i stosować nie częściej niż raz na tydzień.


Olejowanie na Problemy ze skórą głowy

Zabieg odżywiania włosów i skóry głowy za pomocą naturalnych olejów wykonuje już parę lat. Chociaż czasem go zaniedbuje z braku czasu, to zawsze z przyjemnością do niego wracam. Nic tak nie wzmacnia jak naturalna pielęgnacja.



Olej Lniany Olvita 

Olej stosowany u mnie przede wszystkim w celach zdrowotnych. Niezastąpione źródło cennych kwasów Omega 3  i Witaminy E. Skutecznie zastępuje mi ryby w diecie, a dodatkowo nie zawiera szkodliwych substancji. W 100% naturalny, nieoczyszczony, zimnotłoczony.

W pielęgnacji ma działanie antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe, nawilżające. Dla cer wrażliwych, suchych, trądzikowych.

Butelka szklana 500 ml/ koszt około 25 zł

W pielęgnacji moim włosów przede wszystkim to olej awaryjny, kiedy nie mam na stanie żadnego oleju przeznaczonego do pielęgnacji. A oleje o działaniu pro-zdrowotnym zawsze jakieś na stanie mam. Wiadomo, że dobór oleju do stanu włosów to kwestia indywidualna. U mnie bardziej sprawdza się masło shea, czy oliwa z oliwek (którą nawiasem też często używam).

Olej lniany  bardziej sprawdza mi się do skóry głowy ze względu na jego działanie łagodzące i nawilżające. Ponieważ moje włosy zazwyczaj  są średnio lub wysoko-porowate, to czasem ciężko mi dobrać odpowiedni olej do zabiegu. Olej lniany służy mi jako olej bazowy z olejkiem eterycznym.


Shamasa Cedarwood Atlas Oil Olejek eteryczny Drzewo cedrowe 


Produkt przeznaczony do aromaterapii, masażu i kąpieli. Działanie: antyseptyczne, uspokajające, rozkurczowe. Zewnętrznie przy leczeniu wyprysków i łupieżu. Nie stosować w stanie nierozcieńczonym.

Szklana buteleczka 15 ml z kroplomierzem/ Cena 19 zł TUTAJ

Olejek stosowany na skórę i włosy w stanie rozcieńczonym z Olejem lnianym. 4-5 kropli na około 25 ml oleju bazowego.  Ma działanie kojące, ogranicza łupież i przetłuszczanie. Trochę podsusza włosy, które mniej się przetłuszczają. Zapach dla niektórych może być męczący, można się jednak przyzwyczaić. Określiłabym go jako  drzewny, lekko zmysłowy.

Olejek cedrowy lubię palić w kominku do aromaterapii. Działa u mnie pobudzająco, w stanach umysłowej ociężałości. Nie pije kawy, więc czasem trzeba się jakoś poratować. Pomimo wyrazistego zapachu nie wywołuje u mnie bólu głowy.


Stylizacja włosów pod czapkę?

Ostatni punkt, stanowiący kropkę nad i. Zwłaszcza jeśli jesteście posiadaczkami włosów niesfornych, warto wspomóc się odpowiednim stylizatorem. Sama broniłam się przed tym, bo uważałam to za punkt zbędny.




Joanna Styling Effect Żel do włosów nabłyszczający


Filtr UV, utrwalenie i super połysk, nadaje naturalny efekt, z woskiem nabłyszczającym.

Żel w tubie plastikowej 150 ml. Cena poniżej 10 zł.


Celowo wybrałam nie drogi żel, ponieważ miałam długą przerwę ze stylizowaniem moich włosów. Nie byłam pewna, czy będę miała na to czas i ochotę, więc szkoda kupować drogi produkt, a później go nie używać. Co tu dużo pisać, żel jak na tą cenę jest w porządku. Nie wysusza, jeśli prawidłowo zadbać  o pielęgnację. Nie skleja, nie usztywnia, nie ma intensywnego zapachu i jest bardzo wydajny. Myślę, że przy moich potrzebach, to starczy spokojnie na rok czasu użytkowania. Nie wiem, czy kupię go ponownie, bowiem chciałabym wypróbować w  końcu krem do loków.


Tak oto wygląda moja obecna pielęgnacja włosów. 

Mam wrażenie, że mimo wszystko potrzebne są jakieś zmiany. Z pewnością przyda się wcierka do skóry głowy oraz solidny peeling raz na jakiś czas. Myślę, że zdrowie włosów zaczyna się od ich podstawy, czyli od skóry głowy.



Komentarze

  1. Ja właśnie na nowo układam sobie pielęgnację bo diabelnie zaniedbałam swoją czuprynę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło wspominam tę odżywkę z serii botanic therapy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, bardzo szczegółowo wszystko opisałaś. Moją uwagę przykuło mydło w kostce, kiedyś kupowałam takie w Dortmund w sklepie z naturalnymi kosmetykami i byłam nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuję szampon drogeryjny i odżywkę bez spłukiwania. Czekam żeby kupić maskę Anwen emolientową, która w nazwie ma coś z 🌹. Stylizacja u mnie odpada, moje włosy wyglądają jeszcze gorzej. Zapomniałam dodać że jestem posiadaczką prostych włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że się nie wyświetliło - coś z różą miało być
      pisałam z telefonu i tak to jest

      Usuń
  5. Muszę w końcu sięgnąć po olej lniany i to nie tylko w pielęgnacji włosów ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog