Katarzyna Michalak "Trzy życzenia"

Dziś krótka recenzja książki przeczytanej w Święta. Nie jest to nowość, ani wydawniczy hit, bo wydana w 2018 roku, w sumie czwarta część Sagi Mazurskiej. Udało mi się wypożyczyć w bibliotece.  Poprzednie części jeszcze przede mną, ale po przeczytaniu tej nie mogę sobie darować tamtych. 

Książka na święta? Nie nowość, ale zaskakuje 

Myślałam, że to książka bez świątecznego motywu, ale myliłam się. Okładka świąteczna, więc jakże mogło być inaczej. Treść nie nudna, fabuła jednak typowa dla autorki, ostatecznie zachwycił mnie rozwój wypadków. Od połowy przeczytałam z zapartym tchem. Nic nie szkodzi, że historia może mało realna, bo kto jeszcze wierzy w takie zbiegi okoliczności...


Katarzyna Michalak " Trzy życzenia" moja recenzja


Autorka w wyjątkowy sposób oddaje zwykłe ludzkie sprawy, przekazując uczucia bohaterów.  Czyta się  z dużą przyjemnością nie tylko w ten grudniowy czas, kiedy każdy chce uwierzyć w dobro ludzi i szczęśliwe zbiegi okoliczności. Bohaterowie nie rzadko zmagają się z wielkimi dramatami, nawiązując trudne relacje, które uczą ich czegoś nowego. W książce dużo na temat tolerancji oraz kompleksów. Nie po raz pierwszy myślę, że Katarzyna Michalak jest wielką znawczynią ludzkiej psychiki, z jej książek płynie terapeutyczna moc. 

"Trzy życzenia"  kolejna część Sagi Mazurskiej

Akcja toczy się w przepięknym zabytkowym dworku,  w małej wiosce gdzieś na Mazurach. Schronienie u Pani Jadwigi znajdują zagubione dusze, ludzie skrzywdzeni przez los, niosący bagaż trudnych doświadczeń. Co się wydarzy, kiedy spotka się para samotnych serc, życiowych rozbitków?  ("Uśmiech losu" recenzja). Równolegle śledzimy losy trzech par: Zosi i Nataniela, Natalii i Damiana, Sergieja i Marty. Zaskakujące zwroty akcji, szczęśliwe zakończenia, kto tego nie lubi? To naprawdę fajna książka na ten czas, nie tylko na święta. 

Zakończenie takie jak lubię

Kiedy wszystko kończy się dobrze. Wszystko co najlepsze spotyka bohaterów w wieczór Wigilijny, ale zanim nastąpi moment kulminacyjny przed bohaterami mnóstwo perypetii i życiowych wyzwań. Czyta się szybko, akcja wciąga i momentami wywołuje wypieki na twarzy. Polecam poszukać w bibliotece. 


Komentarze

  1. Moja znajoma jest wierną fanką K. Michalak, ja jeszcze się do niej nie przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sounds like a wonderful book! Wishing you a Happy New Year!
    xoxo
    Lovely
    www.mynameislovely.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie ciągnie mnie do książek pani Michalak, więc siłą rzeczy nie sięgnę - jakoś to zupełnie nie mój typ literatury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie wygląda ta książka, ciekawa czy jej historia by mnie wciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś bardzo lubiłam książki tej autorki (przeczytałam z 80% jej twórczości) jednak to właśnie ta mazurska seria mnie trochę rozczarowała i zniechęciła. Pierwsze 3 części jeszcze były fajne, ale potem to już nawet dla mnie było za słodko. Ostatnio słuchałam poczekajki i ta książka to w ogóle porażka. Najbardziej mnie drażni to, że autorka kasuje szczere komentarze i żyje w swojej bajce nie dopuszczając nawet myśli, że coś komuś może się nie podobać. Szkoda, że nie jest otwarta na opinie innych. Mam teraz jej najnowszą książkę i mam nadzieję, że nie będzie to taka beza z lukrem, bo mimo, że ja lubię lekkie i przyjemne, romantyczne książki to zauważyłam, że ta autorka już w tym pływa i co ciekawe wiele dialogów powtarza się w jej różnych książkach. Liczę też, że kiedyś przestanie usuwać nie tyle nie miłe, co szczere komentarze. Na razie z moich top 5 polskich autorek została usunięta ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2022 :)
    Lubię książki tej autorki i tą tez przeczytałam zaraz po jej publikacji:) w tym roku a dokładnie 2021 żadnej książki w świątecznym klimcie nie przeczytałam, może dlatego że ich przesyt po roku 2020 :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog