Plany na październik: książki, herbatka i coś jeszcze

 


Październik,  piękniejsza strona jesieni. Słońce walczy z ciemnością, dni jeszcze ciepłe. Wieczory robią się jednak dłuższe i zaczynamy się powoli nudzić. Pora więc na plan awaryjny na październik, trzeba sobie jakoś ten czas zagospodarować. Odganiamy depresyjne nastroje, wynajdując sobie małe przyjemności.


Do poczytania na październik


W poradnikach pt. "Co robić w długie jesienne wieczory"  znajdziecie podpowiedź: weź książkę, usiądź wygodnie, zrelaksuj się. Czytanie to super sposób na oderwanie się od codzienności. W mojej jesiennej biblioteczce znalazły się cztery nowe książki, które właśnie dziś postanowiłam Wam pokazać. 


Ulrich Schnabel "Sztuka Leniuchowania"

Czyli o Szczęściu NIC nierobienia. Jak większość matek, miewam ten kłopot, aby sobie usiąść odpocząć, bo jeszcze tyle do zrobienia, książka więc akurat dla mnie. W opisie książki: "Szybkie działanie nie zawsze przynosi zamierzony efekt, a nic nierobienie ma niekiedy nieocenioną wartość".

Na myśl od razu przychodzą mi moje medytacyjne chwile, kiedy tylko leże i pozornie nic nie robię, a po skończonej medytacji głowa pełna pomysłów, odpowiedzi na problemy przychodzą właściwie same znikąd. Domyślam się, że książka okaże się dla mnie zbyt powierzchowna, ale zobaczę jak to będzie po przeczytaniu tych 250 stron, akurat na jeden długi wieczór. 

Roland Schulz "Jak umieramy" 

Co powinniśmy wiedzieć o śmierci, czyli temat dobry na zbliżające się listopadowe dni zadumy. Ta książka będzie dla mnie szczególna, gdyż z tematem żałoby zmagam się od paru miesięcy. Długo szukałam czegoś na ten temat, w końcu trafiłam na tą pozycję.

Zanim autor książkę napisał, prowadził rozmowy z lekarzami, pracownikami hospicjów, grabarzami, psychologami, duchownymi. Książka jest próbą przestawienia w zrozumiały sposób procesu umierania i śmierci. Na razie nie wiem czego się mam spodziewać po opisie na okładce, ale gdy przyjdzie czas zabiorę się za czytanie. Ktoś ciekawy recenzji?

Agnieszka Pająk "Metaboliczne IQ - twój kod do zdrowia"

Poradniki odnośnie diet przyciągają moją uwagę od dawna. Zawsze kiedy takie czytam, mam mnóstwo motywacji odnośnie zmian w moim menu na co dzień. Nie od dziś wiadomo, że każdy z nas ma inny metabolizm. Dwoje ludzi może jeść dokładnie to samo, ale problemy z utrzymaniem wagi może mieć tylko jedna osoba. Jesteśmy różni, nie da się temu zaprzeczyć, dietę powinno się dobierać indywidualnie. 

Jestem ciekawa, czy po przeczytanie tej książki odnajdę klucz do własnego idealnego sposobu odżywiania. Z tego co przekartkowałam:  temat szkodliwości cukru (czyli nic nowego). Gluten winowajcą wszystkiego. Opis różnego rodzaju Super foods. Bardzo ciekawi mnie Test metaboliczny, który być może rozwieje choć niektóre moje wątpliwości. Są też wyszczególnione typy metaboliczne oraz porady dietetyczne dla każdego z nich. Jest też o roli stresu, a na koniec przepisy na zdrowe dania. To 312 stron zapowiada się bardzo interesująco. 

Piotr Bucki Wojciech Pączek "Złap równowagę"

Jesień to szczyt zachorowan na... depresję, więc temat na czasie. Warto wiedzieć, czasami depresja jest mylona z innymi schorzeniami, np. zaburzenie afektywne dwubiegunowe daje objawy podobne do depresji. W książce dokładne informacje na temat tego schorzenia: jak wyglądają poszczególne fazy, jak sobie z nimi radzić.

Z tego co piszą autorzy choroba maniakalno-depresyjna wbrew pozorom występuje często, ale nie jest łatwo o diagnozę, czasami choruje nawet ktoś z bliskiego otoczenia. W książce wartościowe informacje odnośnie terapii, porady ekspertów odnośnie trybu życia i diety. Jako wielbicielka tematów psychologicznych zapewne pochłonę szybko tą prawie 300-stronicową książkę. 


Herbatki nie tylko na długie wieczory

Było o książkach, to teraz jeszcze jedna przyjemność na październik: picie herbaty. Jesienią uwielbiam pić ciepły napój, sączyć powoli delektując się aromatem. Zwykłej czarnej herbaty nie piłam dawno, za to Yerba rządzi niepodzielnie, ale nie tylko...



Od lewej widzimy: Yerba Mate CBSe Naranja , Natura Wita Herbata Zielona z żurawiną, Zdrowie z zielnika Dziurawiec Zwyczajny, na wypadek obniżenia nastroju. 

Gdzie kupuje?  zwykle są to lokalne sklepy zielarskie, bo odpadają koszty przesyłki. 

Yerbę mam już przesypaną do szklanego słoika.  Jeśli ktoś z czytelników jest koneserem tego typu herbaty to dodam, że ma bardzo fajny aromat pomarańczowy, który współgra z naturalnym yerbowym. To ten rodzaj Yerby, który zawiera wszystkie części Ostrokrzewu paragwajskiego, czyli gałązki, liście, pył, dobrze jest pić przez Bombille. 


Na koniec małe co nieco...



Świeca zapachowa upolowana z dużym rabatem: Air Wick Botanica Egzotyczna Róża & Afrykańskie Geranium. Pachnie dość intensywnie, słodko, zapach wcale nie jesienny, ale kto powiedział, że nie można?

Ten wpis bierze udział w wyzwaniu blogowym. Zajrzyjcie też do:
https://www.domowyklimacik.pl/


Komentarze

  1. Chętnie przeczytam jak umieramy bardzo mnie ciekawi ten temat, oglądałam nawet parę dokumentów, ale zawsze z ciekawością badam ten obszar :) Herbatki zawsze poprawiają mi humor, uwielbiam melisę i zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za jesienią, zdecydowanie wolę ciepłą wiosnę, lato, ale jesień też ma swój urok. Dodatkowo uważam, że jesień to świetny moment, aby trochę zwolnić, wsłuchać się w siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki ciekawe, ale nie kupuję raczej poradników. Co do diety, jem to co lubię, te ilości do tej pory mi nie szkodzą, a nawet jak będę se schodzić z tego świata, to nie będę żałować, że coś sobie odmówiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesień daje tyle okazji dla relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie jesienne herbatki ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te świece od botanica! W końcu jakieś fajne świece, w których rzeczywiście czuć zapach. ;) Ja mam na swojej półce jeszcze zaległe książki do przeczytania, ale odkąd studiuję to niestety mniej czasu jest na to. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka książek sobie już naszykowałam do przeczytania, zobaczymy jak to będzie z czasem :P
    Jak umieramy to także temat bliski mojemu sercu. W grudniu zmarł mój tata. Może kiedyś sięgnę po tego typu książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach tej świecy za mną długo chodził, ale już potem nigdzie jej nie znalazłam :(
    Herbatki uwielbiam, zwłaszcza jesienią i zimą, ale zioła wielbię na okrągły rok.
    Książki też u mnie czekają, ale czasu brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świece uwielbiam i dla mnie jesień i zima to idealny czas na nie. Ja też mam całą stertę książek do przeczytania, zarówno dla siebie, jak i dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra książka, herbatka i świeca zapachowa to świetny pomysł na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie kiedyś wypróbuję pomarańczową yerbę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez lektury nie wyobrażam sobie życia. Będąc w szpitalu latem przeczytałam chyba z 10 książek. Teraz mam pauzę, ale już kupiłam następne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie robię już planów, bo rzadko udaje mi się je zrealizować i czuję zawód. Mam wiele na głowie, czasu mało i na bieżąco ogarniam się z życiem

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog