Jesienne przesilenie

 


Nikt tego nie lubi, kiedy życie zbacza z obranej trasy. Nie da się  wszystkiego tak zaplanować...

Nawet mistrz planowania napotyka na swojej drodze przeszkody, które skutecznie niweczą obrany kurs.

Żyjemy w świecie, gdzie wszystko musi być idealnie ułożone, a dzień wypełniony obowiązkami...

Czasem jednak nawet najlepiej ułożony Plan traci znaczenie...Zaczynamy doceniać drobnostki, chwytając się malutkich szczegółów. 


Październikowe Babie Lato

Miało być ciepło, słonecznie, tymczasem zimno nieprzyjemne. Nie takiej jesieni się spodziewaliśmy. Jak tak dalej pójdzie znowu przyjdzie ubierać się na cebulkę, choć to takie złe nie jest. 
Słońce walczy o pierwszeństwo, coraz bardziej przegrywając z mrokiem. Najlepszy czas dla domatorów. Powoli oswajamy się z kocykiem i książką, to stały punkt wieczoru.

Dni zdecydowanie krótsze, dostrzegamy wartość tego co odchodzi, mając jeszcze nadzieję na dobre dni. Taki kolej rzeczy, Natura szykuje się już do zimowego snu, zwalniając tempo...

Zmiana planów, co teraz zrobisz ?

Pora na plan awaryjny? Życie wali kłody pod nogi, naucz się podskakiwać. Nie da się wszystkiego przewidzieć, nawet mistrz planowanie kiedyś polega. I co zrobić, płakać na rozlanym mlekiem? Lepiej przeczekać w spokoju, napić się herbaty. 

Grunt to zebrać się szybko, nawet jak leżysz w błocie, powstań. Bo ubranie zbyt szybko nasiąka i robi się zimno. Walcz do końca, nigdy nie rezygnuj z marzeń. Dostosuj Plan do zmieniających się warunków. Zaczynaj od nowa, tyle razy ile tylko zajdzie potrzeba.


Taki motywacyjny "niedzielnik". Zbiór przemyśleń z ostatnich dni. 

Październikowe kadry z paru lat wstecz. Z roku na rok jednak coraz mniej tej przyjaznej Jesieni. A może u Was jednak jest Słońce, dajcie troszkę ciepła w komentarzu. 

Zapraszam na wpisy blogowe:
 

Komentarze

  1. Świetnie to opisałaś :) Ja się wzięłam za robótki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już czekam na wiosnę, jesień, a szczególnie zima to zdecydowanie nie mój czas, choć ostatnio tyle pracuje, że nawet nie zwracam uwagi na słabą jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, coraz mniej tej przyjaznej jesieni. W ubiegłym roku długo korzystałam z pięknych słonecznych dni, a tutaj ledwo zaczął się październik i jest tak szaro, ponuro, zimno, szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już czekam na wiosnę w sumie, coraz bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzis się nie da nic zaplanować i faktycznie cieszymy się tym co mamy. U mnie jesoen była w tym roku cudowna a żal że nadchodzą deszczowe dni, a w górach już śnieg...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog