Polish Fashion Stylish Woman

 


Przychodzi taki czas, kiedy przestajesz się podobać sobie. Może to kwestia wieku, a może jakiś jesienny smutek, ale głosik-krytykant coraz bardziej piszczy w głowie. Włącza alarm i rządzi, po co Ci jakieś zdjęcia, skoro i tak zawsze wyglądasz tak samo...

Niestety blogi modowe przyzwyczaiły nas do różnorodności:

Staranne, dopracowane stylizacje nakazują nam wierzyć, że tak trzeba wyglądać na co dzień. Nie ma miejsca na nude, na brak uśmiechu, na znoszone ubrania. W ogóle to najlepiej wymieniać zawartość szafy co sezon, bo przecież trzeba być na czasie. Tryskać zapałem do zakupów, przeprawiać się przez second hand w dzień dostawy i czerpać wiele radości z komponowania stylizacji. Oczywiście, że moda może być pasją, a każda kobieta powinna to lubić. A co jeśli jednak woli minimalizm?


W tym sezonie modny jest luz, sportowe ubrania, krótkie kamizelki...

Zakładam moje beżowe buty, które pasują na ten sezon i już mam ich dość. Perspektywa przejścia w nich pół miasta nie wydaje się zbyt kolorowa. Ten koturn, platforma? od razu przyprawia mnie o ból stopy. Konstrukcję tego buta wymyślił chyba jakiś sado-maso, bo jak  można się tak katować dobrowolnie?

Na twarzy coraz więcej zmarszczek...

Nerwowo przeglądam zasoby drogerii, jaki  krem przeciw zmarszczkom zakupić i czy on zadziała? A może Joga twarzy, tylko czy będę w tym konsekwentna? W sieci znalazłam propozycje fryzur odmładzających.  Niestety w żadnej z nich się nie widzę, bo nie lubię codziennie układać fryzury. A może ukryć ten siwy włos za pomocą pasemek. Perspektywa czterech godzin spędzonych w salonie skutecznie mnie zniechęca. Lubię moją naturalną kolorystykę, którą trudno odtworzyć za pomocą farby. 

Co się stanie jak nie będę modna? 

Nie będę już na czasie, ubiorę się na sportowo, wyjdę bez makijażu: NIC. Ludzie kompletnie tego nie zauważą, a jeśli ktoś będzie miał coś do powiedzenia, to będzie tylko jego zdanie, które uszanuję. Kto powiedział, że mam nosić białe buty, skoro trudno utrzymać je w nieskazitelnym wyglądzie? Dlaczego mam chodzić elegancko, kiedy lubię na luzie. Kolejny raz muszę przywołać siebie samą do porządku. Bo chyba troszkę za dużo było przebywania w świecie mediów społecznościowych. 

Komentarze

  1. Oj tam, naprawdę nie ma czym się przejmować. Modne jest właśnie chodzenie na luzie. Nie musimy być jednakowi, Ty właśnie masz swój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba gorsze jest ślepe gonienie za trendami. Nie patrząc, na to, że wygląda się śmiesznie.
    Ja akurat rozjaśniam włosy od ponad dekady, gdyż żadna ciemna farba nie radziła sobie z siwkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie goniłam za modą, za trendami, najlepiej czuję się w takim wydaniu na luzie, tak mi jest najwygodniej i tak zazwyczaj się ubieram :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie goniłam za modą, za trendami. Ubieram się tak, aby było mi wygodnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie jestem modna i dobrze mi z tym, zawsze lubiłam się wyróżniać od innych

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, żeby ubierać się tak, jak się nam podoba! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog