Pielęgnacja włosów jesienią, czego mi brakowało

 


Listopad niesie ze sobą nowe, tym razem pielęgnacyjne wyzwania. W tym miesiącu zabrałam się solidniej za moją cerę, ale też i włosy otrzymały więcej troski. Długi czas nie wiedziałam o co chodzi z moją fryzurą, nawet podejrzewałam fryzjerkę o jakieś złe strzyżenie. Tymczasem przyczyna okazała się tkwić zupełnie w innym miejscu. 


Pielęgnacja włosów jesienią

Jesień to trudny czas dla włosów,  zaczyna się znienawidzony sezon na czapki. Jeśli mam wybierać pomiędzy wychłodzeniem ciała, a ładnym wyglądem fryzury to z reguły wygrywa czapka. Co prawda dostępne w sprzedaży nakrycia głowy są coraz lepszej jakości i każdy może sobie pozwolić na odpowiednią. Może też się pokusić o wersję z kapturem, lecz nie każdemu tak będzie wygodnie. Czapka- czapce nie równa, trzeba też włosy pod tą czapkę dobrze przygotować. Złe nawyki pielęgnacyjne mogą bowiem sprawić, że nie będzie ochoty nawet tej czapki zdjąć (dotyczy także Panów, choć u nich sprawa wydaje się o wiele bardziej prosta).


Wszystko zaczyna się od mycia

Nie od dziś wiadomo, że szampon dobieramy pod stan skóry głowy, do pielęgnacji włosów są odżywki. Oczywiście po drodze gdzieś są też te wszystkie wcierki, toniki, peelingi, żele do stylizacji i inne. Arsenał do pielęgnacji włosów może być naprawdę rozbudowany. Wiele osób nadal kupuje szampony do włosów suchych, kiedy skóra głowy się im przetłuszcza. Można także pokusić się o szampon do włosów tłustych u nasady, a przesuszających się na końcach. Sama często miałam problem z łupieżem, ale szampony przeciwłupieżowe przesuszały mi włosy, i bądź tu mądry. To co zawsze warto brać pod uwagę , to własne predyspozycje i upodobania pielęgnacyjne, a nie kierować reklamą i kupować wszystko jak leci. Ja niestety wpadłam w tą pułapkę, brak czasu na zakupy w drogerii też nie pomógł. Te kolorowe butelki w sklepie tak kuszą, niestety nie wszystko każdemu pasuje.


Równowaga PEH włosa

Na temat równowagi PEH powstają już nawet żartobliwe opowiastki, natomiast włoso-maniaczkom temat ten jest znany bardzo dobrze. Chodzi o zachowanie równowagi w pielęgnacji i dostarczaniu włosom składników: protein, emolientów, humektanów. Nadmiar, jak i niedobór każdego z tych składników skutkuje pogorszeniem kondycji włosów, które mogą nadmiernie się puszyć, zrobić się suche, lub na odwrót, tłuste i przyklapnięte. Sama dotychczas nie znałam tematu dobrze, pomimo wielu lat prowadzenia bloga beauty. Na szczęście są też tak pomocne blogi jak kasianafali.pl ,gdzie można przeczytać nie tylko o nowinkach z drogerii, ale odnaleźć także analizę składów i wiele cennych porad jak dobrać właściwie pielęgnację. 

Producenci kosmetyków także coraz bardziej o nas dbają i wypuszczają gotowe serie, w których znajdziemy odżywki na każdy problem. Serię którą sama stosuje i mogę już dziś polecić to OnlyBio Hair Balance: Szampon Balansujący, Odżywka Emolientowa, Odżywka Proteinowa, Odżywka Humektantowa (tej ostatniej niestety nie mam). Najbardziej do gustu przypadł mi szampon i odżywka Emolientowa, zresztą moje włosy nie lubiły nigdy ani prze-nawilżenia, ani prze-proteinowania. Niebawem pokażę Wam te kosmetyki na zdjęciu oraz efekty po ich użyciu. 

Komentarze

  1. Piękne loki, zawsze mi się takie marzyły :) Z dobraniem pielęgnacji włosów lekko nie jest, każdy uczy się na błędach. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz użyłam suchego szamponu, raz tylko kupiłam taki mały i bardzo długo używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawia mnie kosmetyki Only bio, więc czekam z niecierpliwością na post o nich 🙂

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog