Świąteczna lista rzeczy do zrobienia




Nie lubię tej pogoni przed - świątecznej. Nakazów, zakazów, sztywnych zasad i konieczności przestrzegania tradycji. Święta mają być dla mnie przede wszystkim bezstresowe. Bo o to chodzi w tym wszystkim, by być razem i poczuć tą radość w sercu...W tym roku,  postrzegam Święta nieco inaczej, nie chce jednak zdradzać tu moich wszystkich przemyśleń. Pewne sprawy lepiej jest pozostawić tylko dla siebie lub dla bliskich sercu osób.

Christmas Bucket List co to takiego w ogóle jest ?


Takie sobie oto pytanie zadałam, kiedy popatrzyłam na ten blogmas 2019.
 A że blogmas robię pierwszy raz, to miałam prawo nie wiedzieć.  I okazuje się, że jest to Lista rzeczy do zrobienia. A dla mnie to już oznacza jakiś przymus i nie jest to  rzecz całkiem miła. Ale można zrobić tak, aby była miła bo wszystko zależy ode mnie.  Jaka ma być więc ta Lista świąteczna?

Listy rzeczy do zrobienia tworzę prawie codziennie. Jako mama i pani domu mam zwykłe sprawunki, jak i takie które wynikają z aktualnej sytuacji.

Przyłapuje się niestety na popadaniu w rutynę. Ale jest też jeden plus tego, że nie muszę na siłę wymyślać nic nowego. Czyli gotuje na okrągło podobne rzeczy. Jeżdżę do tych samych sklepów. Więc na Święta zaplanowane mam podobne jak co roku ciasta i sałatki, bo takie zazwyczaj mi wychodzą najlepiej. To jest chyba najlepsze w tych Świętach, usiąść w dobrym towarzystwie i delektować się czymś smacznym.

Jak wygląda moja Świąteczna lista rzeczy do zrobienia?


1. Na pewno będę z synem szukać pierwszej Gwiazdki. Kiedy zakończę już maraton z gotowaniem kolacji Wigilijnej. Wigilia to najgorszy czas pod względem kulinarnym, bo wszystko musi się udać. Nie mogę nic przypalić, przesolić, ani rozgotować.

2. Będę oglądać ostatnie w tym roku grudniowe zachody słońca. Bo lubię mieć chwilę na refleksje. W to wliczam też spacery, a pogoda ostatnio jest jak na wiosnę. Pewnie nie ma co liczyć na śnieg w grudniu. Jednak trzeba dostrzegać zalety we wszystkim i póki choroby nas omijają to się dotleniamy.

3. Chcę na nowo przyłożyć się do ćwiczeń rehabilitacyjnych. Nie mam zamiaru całe święta tkwić w szkodliwej pozycji siedzącej. Chociaż leżąca wydaje się być nieco bardziej znośna. Niestety przez choroby odpuściłam sobie ćwiczenia i zamiast iść do przodu zaczęłam się cofać. A jednak chcę się poczuć dobrze sama ze sobą.

4. Zabiorę się za przygotowanie mojego kalendarza na 2020 rok. Co roku nadal przepisuje te same adresy, chociaż nie ma ich wiele, bo większość rzeczy w telefonie siedzi. Zapisuje też adresy elektroniczne i różne strony internetowe ciekawe. Lubię co roku przenosić się na nową datę, w oczekiwaniu co też następny rok przyniesie. Kalendarz to podstawa w organizacji mojego czasu.

5. W święta zapewne zrobię też moje postanowienia Noworoczne. Muszę się nad nimi głębiej zastanowić, aby wszystko to miało sens a jednocześnie było możliwe do zrealizowania. Nie sztuka nawymyślać nie wiadomo czego, ale później to wszystko zrealizować.


A Wy tworzycie swoje świąteczne listy rzeczy do zrobienia, czy może idziecie na spontan?



Komentarze

  1. W życiu wszystko układa się dobrze. Jeśli tak nie jest to znaczy, że się jeszcze układa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grudzień do dla mnie zawsze zalatany miesiąc, na nic nie mam czasu, a już tym bardziej na przyjemności, więc mega mi się podobają zwłaszcza 2 pierwsze punkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lista musi być! Bez tego typu pomocy ciężko mi ogarnąć moje własne życie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie robię takich rzeczy, bo nigdy z nich nie wychodzi i są tylko źródłem frustracji

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak!, tworzę listy ale czasami trzeba działac na spontanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER pomysł z tą listą:)
    Buziaki:* I wszystkiego co najlepsze na Święta kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie przydało by się bardzo organizacja czasu i zapisania ważnych rzezy w kalendarzu

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia w realizacji świątecznej listy :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za realizację planów :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog