5 hitów z pielęgnacji naturalnej do których wracam

cosmetics natural




Przez osiem lat prowadzenia bloga przeszłam naprawdę długą drogę, jeśli chodzi o moją pielęgnacje i zmianę nawyków. Dziś, po tych latach wiem, co dla mnie jest dobre a co nie. Lubie minimalizm kosmetyczny. Chociaż zdarza mi się nadal  zbłądzić, to są takie pewniaki do których wracam i nigdy nie jestem zawiedziona.

Przedstawiam moją  piątkę hitów z pielęgnacji naturalnej:



Sylveco Mydło Naturalne.

   Mydła sprawdzają się u mnie nie raz lepiej niż żele. Chociaż nie umiem wybrać jednoznacznie, co jest lepsze. Z Sylveco miałam już: Detoksykujące i Tonizujące mydło, a obecnie mam Odświeżające. Bardzo przyjemnie mi się stosuje te mydełka. Nie wysuszają mojej skóry, zarówno ciała, jak i twarzy.  A nawet zdarza się mi nimi umyć włosy. Cena mydeł jest przyjazna, a dostępność dobra. Przekonują mnie ich naturalne, ziołowe zapachy. Będę więc do nich wracać. Produkty Sylveco kupicie w wielu aptekach, sklepach zielarskich i przez internet.

Mydlarnia Cztery Szpaki Szampon w kostce. 

  Wielki hit w pielęgnacji moich włosów. Odkrycie na przestrzeni lat, chyba największe. Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłam szampon idealny zarówno do moje skóry głowy, jak i  do włosów.  Mam skłonności do podrażnienia skóry głowy, a włosy bywają suche. Jednak z tym szamponem wszystkie problemy znikają. Jest to produkt uniwersalny. Na opakowaniu piszą, że jest do wszystkich rodzajów włosów. Według mnie zastępuje nawet odżywkę, ze względu na zawartość olejów: Rycynowego, Jojoba oraz maseł: Shea i kakaowego. Zdarza mi się nim zmywać oleje, bo często teraz wykonuje ten zabieg przed myciem. Kocham taką szybką i skuteczną pielęgnację włosów. Szampon kupicie  np. TUTAJ . Jak skończę tą kostkę to kupuje następną.

Glinka naturalna sypka. 

   Po wielu przygodach z maseczkami z drogerii wiem, że glinki sypkie naturalne są dla mnie najlepsze.  Ciężko mi znaleźć glinkę gotową, która ma dodatki i konserwanty, które by mnie nie podrażniały. Chociaż trzeba poświęcić chwilkę na przyrządzenie maseczki, to skuteczność działania  to wynagradza. Zawsze, kiedy dopada mnie kryzys z cerą, sięgam po glinkę. Lubię różne ich rodzaje, wiele z nich się u mnie sprawdza i w zasadzie nie mogę wybrać ulubionej. Przedstawiona na zdjęciu Glinka Rhassoul  z Maroka posiada wyjątkowe właściwości gojące i przyśpiesza redukcję zmian trądzikowych. Lubię jej używać nawet do mycia twarzy, zamiast samego żelu czy mydła. Nie wysusza mojej cery, skutecznie oczyszcza i wygładza. Glinkę marki Shamasa znajdziecie w internecie np. Tutaj

Gąbka konjac do ciała.

   Druga gąbka, którą kupiłam, tym razem  w tekturowym opakowaniu udało się znaleźć w Rossmann. Gąbka Elite SPA posiada właściwości peelingujące, bo zawiera łupiny orzecha włoskiego. Absolutnie nie jest ona szorstka i nie podrażnia skóry. Według mnie uprzyjemnia po prostu kąpiel w wannie. Dużych właściwości złuszczających nie posiada. Wcześniej miałam gąbkę z węglem aktywnym, również z tego sklepu. Była bardzo trwała i długo mi służyła. Gąbki Konjac dla mnie są higieniczne, zwykła gąbka po prostu odpada.

Naturalny Pumeks Hammam  z Gliny.

   Opisywałam Wam go na blogu rok temu. Nadal mi dobrze służy i znacznie ułatwia domową pielęgnację stóp. Jest to produkt jak dla mnie nie zniszczalny i nie widać jego zużycia. Stosowanie go jest proste i przyjemne. Zachowanie higieny łatwe, pumeks nie gromadzi naskórka w zagłębieniach. Wystarczy wypłukać pod gorącą wodą. Tani hit z popularnej drogerii, który polecam. Nie kupuje już innych tarek  i pumeksów.


Pozdrawiam czytających mój blog


Komentarze

  1. Lubię takie wpisy ;) Ja bardzo często wracam do oleju z nasion pietruszki i do hydrolatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przetestowałam przez dwa lata kilka szamponów w kostce, ale nigdy nie skusiłam się na cztery szpaki. Aktualnie mam dwa szampony z lusha i kiedy je skończę, w końcu kupię ten od czterech szpaków. Tym bardziej że jest dostępny stacjonarnie w sklepie, w którym mieszkam. A mam pytanie, czy po nim trzeba używać jakiejś płukanki? Czy działa jak klasyczny szampon?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pumeks mam, ale u mnie nie działa, skusiłam się też na pierwszy szampon w kostce i ciężko domyć nim włosy tak jak płynnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe zestawienie :) Szampon z chęcią spróbuje i gąbka konjac nie wiedziałam, ze jest też do ciała

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam niczego. Lubię czytać o ulubieńcach:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog