Buble kosmetyczne na koniec roku 2019

kosmetyczne niewypały


Na mojej półce kosmetycznej zalega parę produktów. Leżą sobie biedaki, niektóre od paru miesięcy, a ponieważ zbliża się koniec roku chyba pora się z nimi rozliczyć?
A dlaczego leżą nie używane, bo kompletnie mi nie podeszły. Niektóre z nich to zakupy pod wpływem chwili. Inne kupione z polecenia. Jeszcze inne pod wpływem złego nastroju, aby tylko coś kupić, znacie to?
Tak oto przyszło mi się dziś z nimi rozliczyć, moje buble kosmetyczne 2019.
Pamiętajcie jednak, że słowo bubel jest mocno subiektywne. Na pewno nie są to kosmetyki bezużyteczne, znajdą się osoby które będą z nich zadowolone.

To lecimy z tematem: buble kosmetyczne 2019 czyli kosmetyki, które u mnie się nie sprawdziły:


Altapharma Płyn do relaksującej kąpieli Lawenda.

Z obietnic: Z dobroczynnym olejkiem eterycznym. Uwodzi, zmysły, relaksuje. Zawiera łagodne składniki pielęgnacyjne, które zapobiegają wysuszeniu skóry po kąpieli.
Fakty: Straszny, mydlany i sztuczny zapach. Wysusza i podrażnia. Ciężko mi nawet zużyć go do kąpieli stóp, bo stopy też mi wysusza. Jedyny plus to szklana butelka i ogromną ilość piany jaką wytwarza.

Venus Deo Antyperspirant Pure Cotton Oil 48 H. 

Z obietnic: Niezawodna ochrona przed potem i nieprzyjemnym zapachem. 0% alkoholu, 0% soli aluminium. Pielęgnacja skóry wrażliwej.
Fakty: to jakiś żart. Jak antyperspirantem można nazwać produkt, który nie blokuje pocenia? Nie dość, że nie blokuje to jeszcze pot pachnie gorzej, niż gdybym nic nie użyła. I jeszcze ta dusząca chmura gazu podczas aplikacji.

Hornhautbalsam Balsam redukujący nadmierne rogowacenie naskórka.

Z obietnic: zapobiega pękaniu, tworzeniu się odcisków, dezynfekuje.
Fakty: Nie spełnia obietnic wcale. W dodatku skład naszpikowany konserwantami. Wysuszył mi skórę.

FussWohl Krem do stóp redukujący zrogowacenia skóry.

Z obietnic: Nie podrażnia, zawiera kwasy owocowe, natychmiastowa pomoc, rezultaty po 14 dniach. Redukuje zrogowacenia, zapewnia intensywną pielęgnację.
Fakty: nic się niestety nie spełniło. Nie warto tych paru zł na niego.


Orifalame FeetUp Comfort Avodaco&AloeVera Nawilżająca Maska do stóp na noc.


Z obietnic: niestety nie mam już katalogu, w którym były obietnice. Kierując się nawet nazwą, to
od Maski do stóp oczekuje intensywnego odżywienia. W tym wypadku nie działa prawie nic. Poza tym pozostawia na stopach śliską warstwę, stopy robią się jakby mokre.

Babydream Lotion Pielęgnacyjny z rumiankiem i olejem jojoba.

Z obietnic: Delikatna pielęgnacja skóry twarzy i ciała. Nawilża, szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Fakty: Niestety od kiedy zmieniono szatę graficzną serii Babydream mam wrażenie, że nie są to już te same produkty. Zapewne też na rynek polski produkowane gorsze wersje.

Delia Mandelic Acid 5% Serum do twarzy, szyi i dekoltu.

  Recenzja TUTAJ.
Krótko mówiąc nie działa wcale. Bardzo mała pojemność, trudno stwierdzić czy zadziałałby stosowany dłużej?

Nivea Mango Shine  Pielęgnująca pomadka do ust.

Z obietnic:Wyjątkowa formuła, która łatwo się rozprowadza, szybko wtapia i zapewnia 24 H nawilżenia. Rozpieść swoje usta pysznym zapachem mango.
Fakty: faktycznie zapach i aplikacje są przyjemne. Co z tego, z skoro pomadka nie nawilża. Po krótkim czasie mam przesuszone usta.

O'Herbal Conditioner for Dry and Damagen Hair, Odżwyka do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z lnu. 

Z obietnic: jedwabista miękkość, łatwe rozczesywanie, blask. Bez silikonów i barwników.
Fakty: Niestety u mnie wzmaga przetłuszczanie, łupież. Ciężko mi ją spłukać, nawet jak daje minimalne ilości. Pompka notorycznie się zacina. I jeszcze ten plastik...


Znacie te kosmetyki? A może u Was się sprawdziły?




Komentarze

  1. Mam zupełnie odmienne zdanie na temat tego olejku lawendowego. Mój przepięknie pachnie prawdziwą lawendą, koi, odpręża i totalnie relaksuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś ten krem do stóp FussWohl i u mnie też szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
  3. a właśnie kupiłam płyn z Altapharma... może nie będzie jakiś tragiczny...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja toleruję lawendę tylko prawdziwie pachnącą, kocham lawendę

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że ten płyn lawendowy nie jest fajny. Bardzo lubię takie zapachy

    OdpowiedzUsuń
  6. plyn do kapieli zuzylabym do mycia podlogi:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, więc niestety nie mogę się wypowiedzieć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi tez żadne produkty oherbal do włosów się nie sprawdziły🤷‍♀️

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jedynie tą pomadkę do ust i jedynie zapach w niej mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog