Robert Monroe Podróże poza ciałem - recenzja



To się dzieje kiedy śpimy:


Zjawiska paranormalne niewątpliwie budzą wiele emocji. U jednych to strach, u innych ciekawość i potrzeba bliższego poznania. Sen jest zjawiskiem nad którym zwykle nie mamy kontroli. Czasem pamiętamy swoje sny, które bywają wyjątkowo realistyczne, lecz po przebudzeniu się szybko o nich zapominamy. Często jednak nie przywiązujemy większej uwagi do tego, co się dzieje podczas naszego snu.

Pochłonięci codziennością nie mamy czasu na analizowanie swoich sennych fantazji. A przecież śpiąc spędzamy dużą część naszego życia. Bez snu nie jesteśmy w stanie skutecznie się  zregenerować. Gdzie tak naprawdę przebywamy podczas snu i co mogą oznaczać niektóre dziwne sny np. o lataniu? R.A. Monroe w książce "Podróże poza ciałem" udziela odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Jest to jednak lektura specyficzna...


Kim był Robert Monroe


Urodzony w 1915 roku, mieszkał i  pracował w Ameryce. Tam też przeprowadzał swoje doświadczenia podczas których badał m.in. atypowość snu oraz wpływ dźwięku na prace mózgu. Biznesmen, który mógł sobie pozwolić na sfinansowanie swoich "dziwacznych" badań naukowych. Rewelacje, które opisał w trylogii na temat doznań poza ciałem  z pewnością do dziś budzą wiele kontrowersji.

Spotkać się można z twierdzeniem, że to po prostu jego wybujała fantazja. Nieprawdopodobna praca mózgu, który potrafił wytworzyć tak skomplikowane scenariusze.  Monroe zmarł w 1995 roku, poświęcając pół swojego życia na badania stanu OBE. Nie był ani pierwszym, ani też jedynym badaczem tego zjawiska.  Pozostawił wielu uczniów, następców, którzy kontynuują jego dzieło nie tylko w Instytucie Monroe w Wirginii w USA, ale i na całym świecie.




 Opowieść o najbardziej ekscytujących przeżyciach, jakie zdarzyły się człowiekowi..
Robert  A. Monroe, spokojny biznesmen z Wiginii - zaczął doświadczać tajemniczych stanów, które całkowicie zmieniły jego życie. Gdy po raz pierwszy zobaczył swoje ciało leżące w łóżku, myślał, że postradał zmysły...




Moja recenzja książki "Podróże poza ciałem"


Niewątpliwie nie jest to łatwa pozycja do czytania. Zwłaszcza osoby sceptycznie nastawione do zjawisk paranormalnych mogą wyciągnąć błędne wniosku co do tej książki. Dla niektórych będzie ona po prostu fikcją literacką i nic na to nie poradzimy.

Powszechne są opinie, że Robert Monroe po prostu miał bujne sny oraz halucynacje. Sam autor miał podobne zdanie w początkowej fazie swoich doświadczeń. Bo kto przy zdrowych zmysłach uwierzy w to, że wychodzi z ciała fizycznego drugim ciałem astralnym i odbywa podróż. Choćby była ona tylko do drugiego pokoju? Niewątpliwie może to budzić obawy o własne zdrowie psychiczne.

A jednak są osoby, które przeżywają takie podróże, nawet do odległych galaktyk, spotykając po drodze dziwne istoty jak i innych podróżników. Myślę, że nadal jest to zamknięte grono osób, które dzielą się swoimi spostrzeżeniami tylko między sobą, obawiając się braku zrozumienia.

Podróże takie wywierają na ciele fizycznym niezatarte wrażenia, które odczuwa się nawet podczas dnia następnego. Osoba, która doświadcza wyjść z ciała z pewnością nie pomyli tego stanu ze zwykłym snem.

Oczywiście wiele z Was przeżywa takie podróże, ale zupełnie ich nie pamięta po wybudzeniu się rano. Czy kiedyś czułeś/czułaś się dziwnie rano po przebudzeniu? Uczucie jakby lewitowania i unoszenia się? To nie szaleństwo, ale pamięć o przeżytym OBE.

Nie mogę Wam  napisać, czy  książka się Wam spodoba, jeśli jesteście niedowiarkami i skupiacie się tylko na realnym aspekcie życia. Podobno Robert Monroe napisał ją w ten sposób, że niektóre zdarzenia mogą zrozumieć tylko osoby doświadczające podróży astralnych.

Ja wiele z tej książki zrozumiałam.Także niektóre moje wydarzenia z dzieciństwa,  jak i dziwaczne sny w końcu znalazły swoje wytłumaczenie.



Obecnie ponownie czytam książkę "Podróże poza ciałem" po tym jak przeczytałam kolejne z serii "Dalekie podróże" oraz "Najdalsza podróż". Zdecydowanie druga część zrobiła na mnie większe wrażenie, niż "Podróże..."  Jednak czytając wszystkie trzy mamy jaśniejszy obraz całego zjawiska jakim są podróże astralne.


Komentarze

  1. Ja jestem zachwycona trylogią Monroe. I faktycznie wielu ludzi podchodzi do tego typu doświadczeń sceptycznie, chociaż co noc tego doświadczamy, tyle tylko, że nieświadomie podróżujemy po różnych wymiarach astralnych. Przy OBE jest to świadome wyjście z ciała, nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji. Sama przeżywałam to wielokrotnie i to sprawiło,że nie tylko zaczęłam szerzej postrzegać duchową rzeczywistość, ale zmieniły mi się narzucone programy przez kościół, który nadal uważa i będzie uważał, że to samo zło, i diabeł wcielony, wypowiadając się w ten sposób nie doświadczywszy tego na sobie, nie można się wypowiadać nie znając tematu. Ogranicza nas tylko strach. A strach jak wiadomo ma duże oczy, rzeczywistość jednak jak dla mnie i wielu osób doświadczających tego stanu jest kolorowa, bez dogmatów. Czysta wolność! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie :)
    Lubię taką tematykę i z chęcią bym przeczytała tę książkę.
    Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym przeczytać z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie moja tamatyka ostatnio szukam czego rozrywkowego

    OdpowiedzUsuń
  5. O podróżach astralnych już czytałam kilka lat temu, ciekawy temat i chętnie poznam księżkę, o której piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ciekawie ją opisałaś i choć wydaje się mi odległa to kto wie, może taka książka by mnie wciągnęła...

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Retromama.blog