Ulubieńcy wakacji 2021



Powoli żegnamy wakacje 2021. Ostatni tydzień sierpnia to dla mnie też pora na małe podsumowanie. Myślałam nad tym co było dla mnie hitem tego lata? Jakie akcesoria, kosmetyki, ubrania? Doszłam do wniosku, że to lato było pod znakiem pizzy, lodów, roweru i basenu. Całe szczęście nie zabrakło mi też ruchu, bo po takiej diecie to już bym się w kulę zamieniła. 


Poznajcie moich ulubieńców lata 2021



Tego lata odnalazłam w sobie tą odwagę, aby pokazać się też innej strony, przełamać pewne ograniczenia. Tym sposobem po raz pierwszy ubrałam strój kąpielowy i wyszła w nim na mini sesję zdjęciową. Żadną tam profesjonalną, ale to w niczym nie przeszkadza, czyż nie? 

Po paru latach walki o zgrabną sylwetkę, a przede wszystkim o zdrowie, nareszcie mogłam ze spokojem stwierdzić: JEST dobrze, Mogę tak wyjść do ludzi i czuć się dobrze sama ze sobą. Tankini Swimwer z Dresslily super się nosi przede wszystkim na basenie, bo zdecydowanie tam częściej przebywam. Niestety wylegiwanie się na gorącym piasku średnio służy mojemu zdrowiu, za to chłodną wodę na basenie traktuje jako wybawienie od upałów i wszędobylskich owadów, których na wsi co nie miara. 




Nowy Depilator Braun Sil-epil 


Co mi pomogło zadbać o własne samopoczucie to z pewnością Depilator Braun Silk - epil 9 . Zachwyca nie tylko funkcjonalnym designem, co wygodą użytkowania oraz kompletem akcesoriów. Depilator ten wygrałam w konkursie (pisałam o nim tu: #ŚwiętujZBraun )organizowanym przez platformę www.trnd.com/pl, jednak to w niczym nie zmienia mojej opinii na temat tego urządzenia.

Najlepsze w tym jest to, że spełniłam swoje marzenie. Teraz mam swój cudowny depilator z funkcją golarki, trymeru,  podświetleniem i głowicą złuszczającą. Pięcioletnia gwarancja daje poczucie, że sprzęt będzie mi służył długi czas. Głowica jest szersza, a pęsety łapią nawet najkrótsze włoski, więc nie trzeba czekać aż włosy bardziej odrosną. Skórą nóg po prostu dłużej wygląda estetycznie, choć mi osobiście nie przeszkadza delikatny meszek na nogach.

Niezły bajer to możliwość depilowania się w wannie, dzięki czemu zabieg ten prawie wcale nie jest bolesny, włoski łatwiej wychodzą. Końcówka do peelingu jest bardzo przydatna, bo u mnie włosy bardzo często wrastały. Jesienią i zimą jednak częściej będę używać głowicy golącej, która też jest świetna pod pachami. Jako posiadaczka skóry wrażliwej mogę stwierdzić, że ten Depilator jest fantastycznym rozwiązaniem. 


Kosmetyczne zachwyty lato 2021


Jeżeli chodzi o kosmetyki to tutaj mogę wskazać absolutne niezbędniki na lato, jak dezodorant Schmidt's bez zapachu, prawdziwy hit, naturalny deo, który działa cały dzień nawet na upale. 
Martina Gebhardt Summer Time Cream (recenzja), zakupiony już kolejny raz, zdał egzamin na piątkę. Duetus Krem na noc pomagał mi okiełznać cerę w chwilach najgorszego kryzysu, ograniczał przetłuszczanie oraz stany zapalne na twarzy. Na uwagę zasługuje też ten filtr do ciała Eco Cosmetics Sun Spray UVB 50 toned (recenzja). 


I to wszystko jeśli chodzi o letnich ulubieńców, teraz już powoli szykuje się do jesieni, która zdecydowanie należy do moich ulubionych pór roku. Nie ma nic lepszego niż ciepła herbatka, kocyk i książka. A ten szum liści pod butami, to muzyka dla moich uszu. 


A Wy macie już swoich ulubieńców lata i wakacji?



Komentarze

  1. Ja w tym roku miałabym problem, aby stworzyć takie zestawienie. Lato minęło mi tak szybko, że nawet nie wiem kiedy. Jednak zdecydowanym moim odkryciem w tym okresie są kosmetyki Fridge :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam depilator Brauna, ale starszy model. Niedługo go pewnie wymienię, potrzebuję tylko gotówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam od niedawna depilator Phillipsa. Żałuję, że się wcześniej nie zdecydowałam na taki sprzęt.

    OdpowiedzUsuń
  4. od dawna myślę o zakupie nowego depilatora, może następnej wiosny się zdecyduję, na przyszły sezon

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne lato mi przeszło bez depilatora :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne podsumowanie miesiąca.Gratuluje wygranej, co jak co ale Braun to droga ale zarazem bardzo dobra marka, na lata

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie mi szkoda lata, zwłaszcza, że w tym roku prawie go nie było. Za mało ciepłych, słonecznych dni, jak dla mnie...

    Gratuluję wygranej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się bardzo cieszę, że w końcu lato się kończy i tak cały czas myślę o moich ulubieńcach lata. I chyba popełnię podobny wpis ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam na drugiego bloga

Copyright © Retromama.blog