kosmetyczny hit roku 2021 Podsumowanie

 


Styczeń dobiega końca, pora więc na wpis z kosmetycznym hitem roku 2021. Trudno mi było wyróżnić tylko jeden produkt, postanowiłam więc zrobić ten wpis w formie podsumowania rocznego. Niektóre z tych kosmetyków nadal są w użyciu. Zwłaszcza jeśli chodzi o kolorówkę nie wymieniam tak często produktów. Zapraszam do kosmetycznego podsumowania roku 2021.

Jakie kosmetyki były hitem w 2021 roku?

Rok 2021 raczej był łaskawy w kwestii projektu denko. Co prawda nie zbieram już pustych opakowań, ale i cieszy mnie fakt, że nic mi nie zalega na półce. Kupuje, zużywam na bieżąco, jak mi coś nie odpowiada oddaje rodzince. Nie pamiętam też, aby trafiły mi się jakieś buble kosmetyczne czyli coś co zupełnie nie spełniłoby moich oczekiwań, możliwe że nie jestem już tak wymagająca jak kiedyś. Z wiekiem zmieniły mi się priorytety i teraz wolę kupić ekstra książkę niż wydać na krem. 

Udane zakupy na początek roku

Na początku roku 2021 zrobiłam super zakupy w sklepie internetowym Bee.pl : Cztery Szpaki Mydło melisa i dynia, Hydrolat z Nagietka Lekarskiego , Olejek do Masażu ciała Miłość. Najdłużej dłużył mi Olejek, który kazał się nie tylko bardzo wydajny, ale miał wspaniałe właściwości. Tak, zdecydowanie te trzy kosmetyki okazały się u mnie hitami i chętnie kiedyś do nich jeszcze wrócę. 


Wiosenne nowości z Douglas 

Luty i marzec 2021 okazały się bardzo spokojne jeśli chodzi o kosmetyczne eksperymenty i dopiero w kwietniu miałam okazję zamówić parę kosmetyków w drogerii internetowej Douglas.pl. Największym hitem okazał się Krem Kojący z AA Go Green, bardzo zadowolona była również z Tuszu do rzęs Eveline. 


W poszukiwaniu kolorówki

W maju rozpoczęłam poszukiwania kosmetyków do makijażu i tak oto trafiłam na genialny Lirene Natura Eco podkład rozświetlający, który znalazłam w drogerii Rossmann. Okazał się nie tylko bardzo trafiony kolorystycznie, ale też miał ciekawe właściwości pielęgnacyjne. Jak na podkład z drogerii było to duże zaskoczenie na plus. 


Pielęgnacja letnią porą

Dobrze wspominam także te kosmetyki, które stosowała w porze letniej i wakacyjnej. Nie była to może jakoś bardzo rozbudowana pielęgnacja, ale większość tych produktów sprawdzało się na co dzień, jak chociażby ten Hydrolat z Lirene, czy Dezodorant z We Love The Planet. Natomiast ten Krem tonowany z Eco Cosmetics bardzo długo mi służył i śmiało mogę stwierdzić, że zmienił moją cerę na lepsze. 


Październikowe testowanie

Jesień przyniosła nowe testy, tym razem  Seria Weleda z Opuncją. Skłamałabym, gdybym napisała że wszystko się u mnie sprawdziło. Wiadomo, każdy ma inną cerę, warto też patrzeć na przedział wiekowy i ta seria Weledy na pewno przeznaczona jest do młodszych cer. Jednak ten Krem pod oczy z kuleczką to u mnie prawdziwy hit, który znacznie uprzyjemniał mi poranki. Przy okazji warto wspomnieć jeszcze o tej serii Weleda Skin Food.


OnlyBio Hair Balance

Koniec roku okazał się już bardzo spokojny w kwestii nowości. Na uwagę jednak zasługują kosmetyki do pielęgnacji włosów OnlyBio Hair Balance. Zarówno Szampon i Odżywki wniosły wiele dobrego do stanu moich włosów oraz skóry. Obecnie używam ich na zmianę z innymi produktami. 


Oczywiście to nie wszystkie kosmetyki, które stosowałam w ubiegłym roku, jednak uważam,  że te  tutaj pokazane zasłużyły na wyróżnienie. 

Dajcie znać czy coś Was zainteresowało? A może znacie te kosmetyki i również się u Was sprawdziły, a może jednak nie?

Komentarze

  1. Bardzo ciekawa pielęgnacja, u mnie królowały kremy D'Alchemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zestawienie u mnie z pewnością było kilka hitów od Avene

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że to nie kwestia bycia mniej wymagającym, a tego że po latach testowania kosmetyków łatwo wytypować co nam służy. Przynajmniej ja tak mam i nie trafiam już na typowe buble. Jakość kosmetyków też podskoczyła :)
    Onlybio to również mój ulubieniec zeszłego roku, najbardziej polubiłam maskę do włosów wysokoporowatych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawią mnie produkty OnlyBio :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie, widzę że Polskie marki u Ciebie królują :) Ciekawi mnie OnlyBio Hair Balance :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 2021 to rok, kiedy i ja odkryłam kosmetyki do pielęgnacji z Onlybio ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię czytać takie kosmetyczne podsumowania, ale sama nie mam czasu na napisanie takiego artykułu na blogu ;( wśród Twoich hitów widzę kilka moich bubli. Ja nadal jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o kosmetyki i przez to wiele z nich okazuje się bublami.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Retromama.blog